0
Udostępnień
Pinterest Google+

Bloger prawdę Ci powie, czyli rozmowy kontrolowane z socialowymi tips & tricks wprost z klasztoru w Lubiążu.

W doborowym towarzystwie Maćka z bloga Zuch Rysuje/Pisze, Maćka z Wygrywam z Anoreksją oraz Krzyśka z Kotkowicz.pl, rozmawialiśmy ze Slotowiczami o mediach społecznościowych. Chłopcy dzielili się swoim doświadczeniem blogerskim, ja wspierałam dyskusję o punkt widzenia firmy, organizacji oraz doświadczeń Geek Girls Carrots. Doszliśmy do paru spostrzeżeń dotyczących social media, którymi chciałam się z Tobą podzielić. Po pierwsze:

1. „Planowany spontan”

DSC_4992m
fot. Trzyoka/Reyman – Zuch, Anoreksja, Kotkowicz, Hakierka

To złota myśl Wygrywam z Anoreksją, jednak podsumowuje dobrze pytanie: czy w social mediach trzeba planować czy lepiej spontanicznie dodawać treści? Planowanie ma przede wszystkim dwie zalety:

a) oszczędza czas,

b) pozwala uniknąć błędu.

Błąd może być czasami nawet błędem ortograficznym a pamiętaj, że grammar nazi nigdy nie śpią. W mniej optymistycznej wersji – możesz po prostu napisać źle skonstruowany post, wprowadzić czytelników w błąd i, co gorsza, zauważyć to dopiero po wykupieniu reklamy w danym medium, kiedy to już nie masz możliwości edycji.

Z drugiej strony nieoceniony jest real-time marketing, który może nakręcić Ci odsłon i pokazać Twoją ludzką stronę.

2. Dopasuj treść do medium

fot. Trzyoka/Reyman - Cafe Cynamon
fot. Trzyoka/Reyman – Cafe Cynamon – hipsterskie, ale bardzo klimatyczne miejsce

Promowanie identycznego produktu (wpisu na bloga czy akcji społecznej) z taką samą treścią na wszystkich kanałach społecznościowych jest niedopuszczalne. Twitter jest medium, na którym dzielisz się opinią, stąd trudno, aby przyjął się sztywny twit reklamowy. Wykop chce szczerości i nie pała miłością do blogerów, dlatego przygotuj się na srogie hejty kiedy próbujesz tam zaistnieć. Instagram to estetyczne miejsce w sieci, więc nie wrzucaj tam brzydkiego zdjęcia. Fan na Facebooku oczekuje ciekawej treści – taka wybije Cię nawet bez wykupionej reklamy.

3. Snapchat nie gryzie

fot. Trzyoka/Reyman - jestem rapierką.
fot. Trzyoka/Reyman

Twitter też nie i wcale nie siedzą tam sami politycy i dziennikarze. Gimnazjaliści są wszędzie, ale to nieprawda, że każde medium, które jest mniej popularne niż Facebook, jest opanowane przez gimbazę. Po prostu młodsi użytkownicy jako pierwsi odkrywają nowe kanały społecznościowe. Facebook jeszcze niedawno też nie był wyposażony w profile naszych babć i wujków – to przyszło z czasem.

Co za tym idzie, zarówno Snapchat, Twitter, ale też Vine czy Periscope – są dla Ciebie darmowym sposobem na promocję bloga, firmy czy organizacji. Nie używając ich, tracisz.

 

Podczas panelu padło też ciekawe pytanie ze strony Slotowiczów:

Czy można blogować bez social media?

DSC_5009m
fot. Trzyoka/Reyman

Co zrobić, gdy nie chcesz używać kanałów społecznościowych z obawy o politykę prywatności, ale chcesz zaistnieć w sieci?

Moją pierwszą myślą było: NIE DA SIĘ. Padały pomysły, że można próbować promować się na forach albo czekać, aż posty zaczną żyć swoim życiem i ludzie sami będą je publikować w social media.

Ale koniec końców – nie. Trzeba pogodzić się z tym, że anonimowość w Internecie nie istnieje. Przeglądasz strony, logujesz się na poczcie, wyszukujesz w wujku Google „jak długo gotować fasolkę szparagową?”. To nie przepada, zbierasz „ciasteczka”, a forum internetowe i skrzynka pocztowa mogą być kolejnymi miejscami, które gromadzą w swoich bazach informacje o Tobie. Co się z nimi stanie? Nie wiem. Pewnie nic złego, ale nasze trudy bojkotu śledzenia nas w Internecie są daremne.

Dlatego jeżeli chcesz blogować, a co za tym idzie – zależy Ci na popularności, to musisz gromadzić wokół siebie społeczność. Najkrótszą drogą do niej jest Facebook, a potem cała reszta kanałów. Możesz się nie zgadzać i bojkotować, ale nie ma już drogi odwrotu.

fot. Trzyoka/Reyman
fot. Trzyoka/Reyman

Wielkie dzięki dla Slot Art Festival za gościnę, koniecznie odwiedź blogi chłopaków:

Zuch Rysuje / Zuch Pisze

Wygrywam z Anoreksją

Kotkowicz.pl

oraz Angeliki z Angelica Cafe, która mnie do ekipy Slotowej zwerbowała.

Zdjęcia – wiadomo, że Trzyoka.

O social media mogę mówić długo, stąd od wtorku zapraszam Cię na cykl postów poświęconych Facebookowi i innym kanałom społecznościowym. Jeżeli już dziś masz pytanie – daj znać, chętnie Ci pomogę.

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Fronda - jak zostać seks-niewolnicą?

Następny artykuł

5 największych mitów o smartfonach

  • Moim zdaniem najtrudniej dostosować treść do medium, zwłaszcza jeżeli ktoś przywykł do jednego medium. Ja tak mam z facebookiem, przez lata działałam tylko tam i włącznie Twittera czy Snapchata jest bardzo trudne.

  • Ja dalej mam uraz do Snapchatów i tego typu spraw, dopiero teraz się z Twitterem przepraszam. Czy to znaczy, że jestem już stara?

    • Tzn., że jeszcze wszystko przed Tobą 😉

  • Testuję dziś 3 posty na fanpage’u zamiast 6. Na razie wyniki słabe. 😀

    • pojadę pierdołą, ale content is king, tak mówią ;p

  • Pingback: Ciężarna panda wnuczką księdza? - Wykopki internetowe #4 -()