0
Udostępnień
Pinterest Google+

Usiądź wygodnie i pomyśl, kiedy ostatnio zrobiłaś lub zrobiłeś coś zupełnie offline?

Budzę się rano, po kilku(nasto)minutowym turlaniu się w łóżku z kotami, jako zombie idę do łazienki. Potem nakładam na tę opuchniętą oponę przypominającą lico trochę smarowideł i zaczynam wyglądać ludzko. To moje nieliczne kilkanaście minut w ciągu dnia offline.

Sprawdzam pogodę w telefonie, żeby wiedzieć jak się ubrać. W drodze do pracy walczę z apokalipsą grając w Falout Shelter na smartfonie. W pracy non stop przed monitorem. Wracam tramwajem i czytam książkę (Chmurdalię aktualnie, polecam!) na czytniku. W domu dalej pracuję na laptopie. Mam nowy telefon, więc testowaniu go nie ma końca. Wieczorem też pracuję, a jak nie pracuję, to oglądam filmy i seriale.

Zabawa bez prądu

John Holcroft
John Holcroft

Dostałam ostatnio od Trzyokiej puzzle. 1500 elementów. Ma mnie chyba za mądrzejszą niż jestem, gdyż ostatnio układałam tylko puzzle z Disneya (56 elementów). Goofy i Daisy nie są specjalnie wymagający. Ale ostro układamy. To takie dziwne. Jesteśmy offline. Przynajmniej do momentu, aż na YouTube nie szukamy poradników na szybsze układanie puzzli.

46% ludzi twierdzi, że piszą wiadomości tekstowe, maile i sprawdzają portale społecznościowe podczas posiłków z rodziną i przyjaciółmi.*

Nie jestem typem marudy dwudziestego pierwszego wieku, nie przeraża mnie elektronizacja. Ale czasem zastanawiam się, jak trudno być teraz offline. Gdy ostatnio wyszłam z domu bez telefonu (oczywiście przypadkiem), czułam się wyobcowana jak w The Walking Dead. Czułam się zagubiona w przestrzeni żywych ludzi. Trzeba przy tym zaznaczyć, że w mej skromnej opinii, nie jestem znowu od telefonu jakoś bardzo uzależniona. Gdy nowy telefon mi się opatrzy i Falout Shelter znudzi, będę zasypiać znowu z książką (no, czytnikiem), nie z telefonem.

Fotel Offline

Agata Nowak
Fotel: Agata Nowak, fot.: Adam Markowski

To, co widzisz, to fotel. Nie taki znowu zwykły fotel, bo z kieszenią, w której Twój smartfon nie ma zasięgu.

Oczywiście to projekt artystyczny Agaty Nowak, dokładniej jej praca dyplomowa. Nie kupisz go w Ikei.

Świat: 87 procent respondentów ma konto na Facebooku.

Polska: 81 procent respondentów. *

Może jednak coś tracimy bez dostępu do takiego szwedzkiego wyciszacza? Pięć minut dziennie bez alertów i przypomnień. Jak ktoś chce coś pilnego, to zapuka do drzwi. Jeżeli bez aplikacji zaskoczy mnie okres – trudno. Nic się nie wydarzy. Przecież zauważę, serio.

Świat bez społeczeństwa

Kotor, Czarnogóra, Magdalena Reyma
Darmowe Wi-Fi, Czarnogóra, Magdalena Reyman

Wiesz, że nie jestem przeciwna serwisom społecznościowym ani aplikacjom. Jak mogłabym być? Dzięki nim mam na godne życie moich kotów. Ale przeraża mnie to, że czasem chcę być zupełnie pozbawiona kontaktu ze światem, ale nie mogę. Trochę, jak podczas podróżowania busem po Bałkanach. Niby miałam tam laptop (do zgrywania zdjęć Trzyokiej) i telefon, ale cywilizację napotykaliśmy nadzwyczaj rzadko. Wi-Fi dorwane na 15 minut, szybka wiadomość na Facebooku: nie zginęłam, tato, wszystko ok, widzieliśmy tyle, umarliśmy prawie sto razy, a teraz jedziemy zobaczyć i spróbować umrzeć jeszcze bardziej. 

Ciężko mi opisać Tobie teraz ten rodzaj wolności, jaki odczułam z dala od cywilizacji. Gdy doświadczysz tego, że do życia potrzebujesz trochę wody, fig i snu, przy czym nie przeszkadza to w sielskim, szczęśliwym życiu – odczuwasz ulgę. Trudno Cię zniszczyć. W końcu wiesz, jak niewiele masz do stracenia. Nawet jeśli to stracisz – może być dobrze. A nawet lepiej.

Dwieście siódma kość

John Holcroft
John Holcroft

Dwóch ankietowanych na pięciu odpowiedziało, że jeżeli pozbawiono by ich możliwości łączenia się z siecią poprzez telefon, czuliby niepokój jakby brakowało im cząstki siebie. *

Mamy 206 kości w ciele, niektórzy śmieją się, że telefon to kość dwieście siódma.

I nie da się ukryć, że dzięki niemu potrafimy bardzo sprawnie funkcjonować. Aplikacje pokierują nas na najbliższy przystanek i powiedzą w jaki tramwaj wsiąść. Jeżeli masz auto, nawigacja sprawi, że zapomnisz czym jest stawanie na poboczu i ślęczenie nad mapą. Rzadko kiedy kupisz coś nieprzydatnego, bo przeczytasz opinie innych ludzi w Internecie. Wiesz, co wypada w tym sezonie nosić, mimo, że nie czytasz Vouge’a. To, co powiedział znany polityk dowiesz się od razu z Twittera, dopiero wieczorem dowie się o tym Twoja babcia. Jeżeli do numeru swojego partnera lub partnerki dodasz skrót „ICE”, ratownik medyczny ma większą szansę na uratowanie Ci życia. Również dzięki aplikacji, która wskaże mu Twoją grupę krwi, choroby czy uczulenia. No i nie musisz już kupować płyt CD, tylko puścisz sobie ulubionego artystę na Spotify.

Część z tych rzeczy uratuje Ci życie, część je ułatwi. Część uprzyjemni, a część pozbawi Cię znajomych.

To tak, jak z pornosami

Pornhub
Pornhub

Można urozmaicać życie pornografią telefonem, ale nie można pornografii telefonu urozmaicać życiem – Hakierka Coelho.

W Polsce aż 4 z 5 respondentów używa smartfonów w łóżku. *

Używaj z głową. Wiem, że tam poza znajomymi i innymi uciechami, jest praca, obowiązki i wszystkie Twoje życiowe lifehacki. Moje też. Choćbym chciała być offline, to mogę najprędzej o 22:00 – wtedy kończę pracować dla ostatniego klienta. Ale właśnie wtedy mam czas, żeby ogarnąć Hakierkę, odpisać na maile i zrobić pierdyliard równie ważnych rzeczy. Ale znajdź ten czas, raz na jakiś czas. Czy to z cholernie wkurzającymi puzzlami, czy to po prostu na kawie w knajpie bez Wi-Fi. Idź do warzywniaka. Kup miętę, można ją kupić tylko raz do roku! I zrób sobie drinka (bez alkoholu).

Miłego e-życia, drodzy przedstawiciele Pokolenia Y.

* Źródło: raporty Cisco

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Dzieci Dobre Białe - Wykopki Internetowe #9

Następny artykuł

Kupiłeś swój homoseksualizm w Biedronce? - Wykopki Internetowe #10

  • ja próbuję, ale wtedy moja mama piszę mi smsy o treści „czy wszystko ok??????????????(..)? dlaczego się nie odzywasz?” 🙂

  • Aga He.

    kolejny świetny tekst 😉 co do puzzli to jestem w podobnej sytuacji jednak o 500 pomiotów Szatana więcej…pozostałe elementy różnią się jedynie kształtem hehe cóż za relaksujące zajęcie! Kilka dni temu dostałam kolejne…5000 elementów -_-

    • Ło boziu, nie zazdroszczę, wygląda nawet trudniej niż moje autko! Ale zdecydowanie więcej ułożyłaś! Skończyłaś już? 😉

  • Póki nie miałam telefonu z wifi, to czepiałam się znajomych jak siedzieli na facebooku podczas naszych spotkań. Później i ja zakupiłam telefon z wifi i niestety też zdarza mi się podczas spotkań siedzieć na FB… ech 🙂 dobry tekst 🙂

    • Taaaak, pomyśleć, że jeszcze z dwa lata temu miałam różową motorolę z klawiaturą i broniłam się przed smartfonami…

  • Hej a ja od kilku ładnych tygodni mam wyzwanie #niedzielaoffline. W sumie może to być każdy dzień, jaki sobie wymyślisz (byle istniał). I jest to cholernie trudne, tak CAŁY dzień bez netu, notyfikacji w telefonie, instragramu i maili. Mało znam tak odważnych, którzy by regularnie to praktykowali. Oczywiście, wyjazdy w zapyziałe zakątki świata pomagają, bo w sumie …nie ma się wyjścia, nie ma netu, to się żyje inaczej. Ale potem wracasz do pracy, codziennych obowiązków i znów wsiąkasz. Błędne koło. Tak czy siak, polecam. I tu też http://ograniczamsie.blogspot.com/2015/08/mini-inspiracje-3-zycie-offline.html

    • Ja niestety nie mogę zrobić takiej niedzieli bo praca 7dni w tygodniu ==” A Tobie jak się udaje?

      • No właśnie, wiele osób tak niestety ma. Mi się udaje, ale ręka świeżbi, żeby złapać za telefon i sprawdzić, co się dzieje na insta czy fb. Powinnam mieć taką apkę przypominającą „bądź offline!”

        • Appka do bycia offline – w jakich my czasach zyjemy 😀

  • Pingback: Kupiłeś swój homoseksualizm w Biedronce? - Wykopki Internetowe #10 -()

  • Uzależnienie, z wymówką: teraz tak trzeba. Obecnie Vandrer pracuje nad odłączaniem się na godzinę przed snem, ale póki co marnie mu to idzie.

    • Ja też próbuję! Obowiązkowo przestałam naparzać w Fallout przed snem ==”

  • Tekst daje do myślenia.
    Tak, jako społeczeństwo jesteśmy uzależnieni od dobroci techniki. I w tym momencie wyobrażam sobie kataklizm na skalę światową – urządzenia elektryczne przestają działać… Oczywiście jest to całkowicie niemożliwe, ale jakimi ludźmi byśmy wtedy byli? Może po prostu ludźmi? 🙂

    • Mi się wydaje (zabrzmię mega spiskolubnie :D), że taki kataklizm jest całkiem możliwy 😉

      • Oj, to muszę się na niego przygotować. Już lecę projektować i budować własną elektrownię 😀

        • Poleciłabym zagrać w Fallout Shelter ale to chyba zły pomysł pod takim wpisem 😀

  • Natalia Fedan

    Oj, tak, trudno ostatnio o stan offline… A dla zdrowia psychicznego – czasem trzeba. Chociaż ja to chyba już starszy dinozaur niż pokolenie Y 😉 Ja głównie jestem offline jak skupiam się nad swoim dzieciaczkiem. A, i książki czytam offline – w papierowej wersji. Bo jednak lubię papier 🙂

    • Ja kocham czytnik, choć opierałam się jakiś czas przed tą metodą – ale kręgosłup dziękuje za nietachanie tomisk wszędzie 😉

  • Pingback: Czytelnia: Fogg 25 lat później, Hydrozahadka, rzecz o byciu offline i wizyta w Dismalandzie | fromanawithlove()