20
Udostępnień
Pinterest Google+

Niepełnosprawni intelektualnie to temat tabu. Nie widzę, nie słyszę, nie mówię, nic nie oferuję.

Autyzm, zespół Downa czy Aspergera – upośledzenie umysłowe nie jest czymś, co rodzina świętuje. Mało wiemy, a jeszcze mniej chcemy wiedzieć. Z poprawności politycznej już nie wykluczamy ich ze społeczeństwa. Ale wolimy unikać.

Wychowywałam się z bratem mojej babci, miał Zespół Downa. Zmarł kilka lat temu, dożywając sędziwego wieku 55 lat. To sporo, niewielu ludzi z dodatkowym chromosomem pożyje tak długo. Powodem nie są wcale skutki uboczne choroby, jak chociażby skłonność do otyłości, ale fatalne warunki, w których chorym przychodzi żyć. Ośrodki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną to nie all inclusive. Nieodpowiednia opieka i powszechna patologia sprawia, że seniorzy z zespołem Downa praktycznie nie istnieją.

Piotrek i kot Bonifacy, fot. Magdalena Reyman
Piotrek i kot Bonifacy, fot. Magdalena Reyman

A zakłady dla niepełnosprawnych intelektualnie to nierzadko całe ich życie. Był tam i mój wujek. Szczęściarz, zaledwie jakiś czas, kiedy jego mama umierała na Parkinsona. Moja babcia musiała wybierać między matką, a bratem. Po tym, jak wrócił do domu, już nigdy nie był taki sam. Chowanie jedzenia pod poduszką i podnoszenie rąk w celu uniknięcia uderzenia to tylko nieme wskazówki na to, co działo się za murami ośrodka prowadzonego przez zakonnice.

Ludzie często zarzucają bezduszność rodzinom osób pozostawionych w zakładzie, wypominając z kolei szlachetność mojej babci i osób postępujących podobnie. Jestem daleka od tego, aby jednych oceniać negatywnie, innych zaś gloryfikować. Poświęcenie życia opiece nad chorą osobą, z marnym wsparciem państwa i służby zdrowia, szlachetne jest tylko w ustach osób, które nie mają z tym nic wspólnego.

Nastaje moment, kiedy zastanawiasz się ile szczęścia, a ile krzywdy dajesz osobie, którą się opiekujesz. Co jesteś w stanie jej dać? Co ona jest w stanie wziąć i wykorzystać? Czy świat ma jej cokolwiek do zaoferowania?

Terapia kodem?

Code.org
Code.org

Nieraz wspominałam o tym, jak można wykorzystać programowanie dla dzieci. Jak istotne znaczenie mają takie fundacje, jak Girls Code Fun, gdzie dzieci mogą uczyć się zasad programowania nawet bez komputera. Skoro z prostym kodem radzą sobie nawet najmłodsi, to dlaczego nie wykorzystać tego wśród osób dotkniętych niepełnosprawnością intelektualną?

Znalazłam tymczasem faktyczne zajęcia organizowane dla osób dotkniętych autyzmem. Pobudzanie zdolności intelektualnych jest kluczowe w pracy z takimi osobami. Dlaczego więc nie wdrożyć do ich terapii… programowania!

Bardzo podstawowe programowanie niewiele przecież różni się od układania puzzli czy gier logicznych. Tę zależność zauważyła nauczycielka, Kate Johnson*, która wraz z Code.org wdrożyła „Godzinę Kodowania” wśród dzieci z autyzmem. Strona pozwala programować bez użycia języka programowania, zastępowanego przez kolorowe bloki, które wystarczy przeciągnąć i upuścić w odpowiednim miejscu, aby zbudować działający program. Tym sposobem dziecko zacznie używać pętli czy funkcji w JavaScript za pomocą… Elzy z Krainy Lodu.

Asperger wśród geniuszy

Treehouse Talk About Autism

Nauczyciele z Code.org mają nadzieję na to, że uda się nauczyć dzieci programować w rzeczywistych językach, np. w Java lub pisać proste strony w HTML. Czy jest to odległa myśl? Niekoniecznie. W końcu żarty z informatyków nie biorą się znikąd.

Wiele genialnych umysłów borykało się z pewnymi zaburzeniami, a niejeden geniusz z Zespołem Aspergera doczekał się prac, książek i filmów na swój temat. Logiczne myślenie, programowanie i schemat to coś, co nie tylko pomaga żyć z pewnymi zaburzeniami, ale również może pomóc w odnalezieniu chorej osobie własnej drogi w życiu. Niejednokrotnie brak pewnych umiejętności emocjonalnych przejawia się w nadzwyczajnych zdolnościach intelektualnych.

Informatyka jest dobrym wyborem, ponieważ jest wysoce prawdopodobne, że wielu najlepszych programistów ma zespół Aspergera.

– dr Temple Grandin

W Dolinie Krzemowej opisuje się to zjawisko jako „The Geek Syndrome”*. Dlatego zamiast skupiać się na potencjalnej „głupocie” osób dotkniętych w jakimś stopniu upośledzeniem, warto skupić się na ich potencjalnym geniuszu. Bo za maską osoby, która kiepsko radzi sobie w kontaktach z ludźmi, może kryć się nie umysł „dziwny”, a wybitny.

Co więcej, potencjał w autyzmie coraz częściej zauważają przedsiębiorcy. Jak niemiecki producent oprogramowania, który chciał zatrudnić osoby autystyczne na stanowisko testerów, argumentując, że są to osoby wrażliwe na szczegóły i wykazujące się zdolnością do rozwiązywania nawet najbardziej złożonych problemów*.

W czym tkwi problem osób autystycznych?

www.kamilabannach.com
www.kamilabannach.com || Fanpage

Kiepskie zdolności społeczne to główny powód wykluczania tych osób ze społeczeństwa. Co jednak dostają w zamian?

Możliwość skupienia się na jednej czynności i rozwiązanie danego problemu potrafi przynieść im spokój. Ta czynność jest dla nich dużo bardziej czytelna, niż dla ludzi bez autyzmu. Stąd rzeczywiście, osoby z autyzmem zauważają o wiele więcej, niż osoby względnie zdrowe.

Programowanie może więc być tym, w czym wiele osób autystycznych może się sprawdzić. Zagadki logiczne i nierozwiązane problemy są dużo bardziej zrozumiałe i konkretne aniżeli relacje społeczne.

Praca dla niepełnosprawnych?

www.kamilabannach.com || Fanpage

Nie każdy ma czas, chęć i pieniądze, aby zająć się chorym krewnym. Nie mogę oceniać rodzin, dla których te relacje są zbyt trudne. Łatwe nie są dla nikogo. Skrócić pępowinę można, ale jak? Programowanie wydaje się być jedną ze słusznych odpowiedzi. Dzięki niemu realnie wiele osób ma szansę na usamodzielnienie się (w zależności od stopnia zaawansowania danej choroby). To daje nadzieję rodzinom, że będzie COŚ po ich śmierci lub zniedołężnieniu, a ich bliscy nie pozostaną na łasce państwa, ośrodka i obcych ludzi.

Niepełnosprawność to nie kara, ale duże wyzwanie. Dużo kosztuje mnie nazywać osoby inne „upośledzonymi” lub „niepełnosprawnymi”, zgodnie z tym co nakazują słowniki. To, że czyjś umysł jest inny, nie daje nam prawa w ocenianiu go w kategorii „gorszy”. Nic nie pozostaje w próżni i każda nasza wada kryje gdzieś zaletę. Nikt przecież nie uzgadnia z nami norm społecznych.

Wierzę, że nauka i nowe technologie dadzą szansę tym, którzy względnie żyją bez szans. Nie nam nazywać ludzi „szalonymi”, przyszywać im łatki i wsadzać w szufladki. Możemy za to pomóc odnaleźć tym względnie innym, to co w nich najlepsze.

 

Źródła:

*Kate Johnson – Daily Record 

*The Geek Syndrome – The Wired

*SAP – Reuters

Zdjęcia z sesji „Alice in Wonderland” są autorstwa Kamili Bannach – Portfolio || Fanpage

 

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Jaki był mój pierwszy Tydzień z Apple?

Następny artykuł

Bardzo brzydki Windows - Wykopki Internetowe #11