5
Udostępnień
Pinterest Google+

Nastał ten dzień w roku – musisz pić, cieszyć się, pić więcej, robić selfie dokumentujące to, jak dużo pijesz oraz pić jeszcze więcej. Gdzie uciec? Jak spędzić Sylwestra?

Jeżeli tak, jak ja, nie cierpisz określonych konkretną datą wydarzeń, które zawsze muszą być huczne i udane – ten poradnik jest dla Ciebie.

Odkąd w mym dziecięcym umyśle zaczęła świtać jakakolwiek świadomość, wiedziałam, że planowane imprezy to zło. Nakaz bycia szczęśliwym w urodziny, imieniny, Boże Narodzenie oraz w Sylwestra doprowadzał mnie do szału. Bo z czego tu się cieszyć, jak na zaplanowane urodziny masz czterdziestostopniową gorączkę, o imieninach zawsze zapomnisz, a w święta musisz lubić ludzi, którzy na codzień nie cierpisz.

A Sylwester? Co w nim fajnego, skoro przez 18 lat jakiekolwiek atrakcje są zakazane. A jak już wszystko możesz, to odkrywasz, że nie lubisz alkoholu, fajerwerki są za głośne a pijani ludzie wkurwiający.

Dorosłość ma jedną zaletę. Możesz rzucić wszystko w pizdu i wyjechać w Bieszczady. Co jeszcze ciekawego możesz robić nocą 31 grudnia?

Wersja popkulturowa: Bede grau w gre


Wejdź w nowy rok bez stresu. Bez wyrzutów sumienia, że jutro musisz wcześnie wstać, bo przecież wolne. Możesz zarwać nockę lub nawet sprawdzić, czy jesteś w stanie grać bez przerwy 24 godziny. Nie musi być to Tomb Raider, moje typy to Wiedźmin, Sleeping Dogs czy The Last of Us. Jeżeli marzysz o ciepłych krajach, to odpal Assassin’s Creed Blag Flag. To kołysanie statku działa naprawdę kojąco.

Facebook podaje, że tak świętować będzie ponad tysiąc ludzi!

Wersja kulturalna: Sylwester z Hermioną

Hermiona nad książką
Harry Potter, Warner Bros.

Ostatnio głośno było o tym, że czarnoskóra aktorka zagra Hermionę. Reakcja ludzi typowa: nie jestem rasistą, ale… 

Czyli reszty wypowiedzi nie warto czytać. Tymczasem, skoro o Hermionie mowa, może warto zrobić Ebook party? Wpadnie Kindle albo ta książka kupiona na promocji w Empiku, która, póki co, tylko zdobi Twoją, uginającą się od promocyjnych książek, półkę.

Dzięki temu możesz rozpocząć rok wyzwaniem polegającym na przeczytaniu 52 książek w rok. Wydarzenie zgromadziło już 32 tysiące ambitnych Internatów.

A skoro o Hermionie mowa:

Wersja filmowa: Maraton z Harrym Potterem!

Człowiek na tle ekranu kinowego

Możesz mnie zaprosić, wpadnę! Możesz też zrobić wersję sadystyczną i włączyć mi trylogię Star Wars.

Plusy? Ostatni raz nażresz się popcornu, zanim postanowisz, że od jutra zaczniesz biegać. Swoją drogą, idź pobiegać 1 stycznia. To powinien być Światowy Dzień Biegaczy, bo chyba nigdy nie jest ich na ulicach tak wielu.

Wersja rozwojowa: Będę programować!


Kiedy reszta świata będzie miała kaca, Ty będziesz podziwiać swoje sylwestrowe dzieło na Githubie.

Tak sylwestra spędzić chce już ponad 3 600 ludzi!

Jeżeli nie potrafisz programować, to może zrób swoją pierwszą stronę na Codecademy?

Wersja szersza: Będę się uczyć!

Hermiona z kociołkiem warzy eliksir
Harry Potter, Warner Bros.

Skoro nie programowanie, to spożytkuj to na cokolwiek innego. Tylko nie ucz się prawa, szanuj się!

Nie wiesz czego się uczyć? Spróbuj np. na Lynda.com.

Wersja nielegalna: Zostań hakierem/hakierką

Plakat serialu Mr. Robot z widoczną głową głównego aktora z napisem "Our Democracy Has Been Hacked"
Mr. Robot

Kto Ci zabroni zostać Mr. Robotem na jedną noc? Wi-fi sąsiada? Spróbuj imienia psa. A może Facebook siostry?

Tylko nie mów, że Hakierka Ci kazała, bo wsadzą mnie za współudział.

Wersja antypolska: Nie pij!

Butelka wódki z kobietą na kanapie w tle. Na zdjęciu napis: Is this really how you want to spend a beautiful day?
Jessica Parssons

Do wydarzenia na Facebooku o nazwie „Będę trzeźwy w Sylwestra” dołączyło ponad 74 tysiące Polaków. Łezka się kręci, że aż tylu. Spodziewałam się jakiś 13 osób.

A na poważnie – rozważ, bo alkohol jest do dupy. Upijesz się. Będziesz robić rzeczy, które wcale nie są zabawne. Zadzwonisz do ludzi, do których dzwonić wcale nie chcesz. Będziesz życzył szczęśliwego nowego roku butelce szampana z petardą w środku i pozbawisz się oka albo ręki. Obie części ciała są całkiem przydatne. Więc nie pij. Nie strzelaj. Graj w grę i głaskaj koty.

 

A zresztą, co Ci jakaś blogierka będzie mówić, co masz robić. Rób, co chcesz. Ale uważaj na siebie, bo jak Ci urwie pół łba, to kto mnie będzie czytał?

No, to co robisz w Sylwestra?

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Człowiek Jądro: To ostatnie Wykopki! #25

Następny artykuł

TOP 10 postów na Hakierce w 2015r.

  • Dziewczyno!!! Jesteś moim herosem! – to tak ogólnie, bo hakierka to blog, który jako jedyny śledzę w powiadomieniach na fb.
    A jeśli chodzi o proozycje sylwestrowe – ja będę w kinie. Na kijowym (w założeniu – bo polskim i w dodatku komediowym) filmie „słaba płeć” i „sekret w ich oczach” – w który pokładam mnóstwo nadziei.
    A tak w ogóle to rozdają szampana za darmo i będzie cicho(hope so). No nic tylko brać.

    • Urszula <3
      Zawsze chciałam iść do kina na Sylwestra i nigdy nie wychodziło. Poza Sylwestrem, to pełnych san kinowych też nie cierpię, ale względna cisza i maraton Harrego Pottera by mnie totalnie skusiło 😉 Daj znać jak było, może za rok w końcu się zdecyduję.

      • Beata Jarzębska

        ja już na Sylwestrze w kinie byłam i bardzo mi się podobało 🙂 i dziękuję za ten wpis – pokazuje, że nie tylko ja niecierpię tego dnia i przymusu zabawy.

        • Beata, na czym byłaś?

          • Beata Jarzębska

            Właśnie zdałam sobie sprawę, że było to już całkiem dawno, aż jestem w szoku jak ten czas leci. A można było obejrzeć Skyfall, Nietyalnych, Życie Pi i Hobbita. Kawał czasu temu! Ale dzięki temu nadrobiłam wszystko co chciałam ;D

      • O tak, maraton HP to cos dla mnie 🙂 W kinie byłam w sylwestra, choć nie na sylwestra (seans skończył się przed 22.00), ale w tym roku nie ma ciekawych kinowych sylwestrowych propozycji.

      • Lepiej późno niż za późno, chociaż z drugiej strony – w czas, bo jest właśnie sylwester kolejnego roku. W kinie było fajnie! Ludzi była cała sala, ale przyznam, że w odróżnieniu od standardowych seansów kinowych, było bardzo spokojnie. W tym roku ja mam akurat imprezkę w mieszkaniu, ale tamto wyjście wspominam bardzo dobrze.

  • My spędzamy Sylwestra tradycyjnie w domu, z naszymi kotaki, ciepłymi kapciami i pysznym kakao oraz ulubionymi filmami (a może jakimiś nowościami? tego jeszcze go końca nie wiem…). Wypiję może szklaneczkę likieru, bo jak nie w Sylwestra to kiedy? Ale przecież picie alkoholu nie musi wcale oznaczać kaca i zrujnowanego następnego dnia, prawda? Miłego sylwestrowego i noworocznego odpoczynku zatem 🙂

    • A jasne, jak człowiek z alkoholu potrafi korzystać to dlaczego nie 😉

  • Chyba właśnie w Sylwestra jest największy przymus dobrej zabawy, picia i koniecznie wyjścia z domu. Nie znoszę tego i nie znoszę wychodzenia na fajerwerki, czego sporo osób nie rozumie, więc często nie idę w sylwestrowy schemat.
    Właśnie Sylwester w kinie może być fajną opcją, gdyby tak był maraton filmów Allena (nawet nie w sylwestra) to będę pierwsza. 🙂 Ja łączę dwie rzeczy czyli maraton filmów i wieczór z lubym.

    • Nie mam pojęcia czemu ludzie szaleją za fajerwerkami. Rozumiem, że mogło to robić wrażenie w średniowieczu, ale podniecanie się tym obecnie jest osobliwe 😉

      • To są dokładnie Ci sami ludzie, którzy nie rozumieją tego, że jakiś tam pies się boi. Odpalmy jeszcze lampiony, niech lecą zaśmiecać parki, może coś przy okazji spłonie. Ci sami ludzie, rzucają petardy na ulicę tydzień wcześniej, tylko dlatego, że nie mają innych zajęć.

  • Wiktoria Jureczko

    Mi polecono tasiemcowego animca, także będzie czas żeby pooglądać, a o północy łazienka, 6 psiaków i muzyka tak głośno jak się da byleby zagłuszyć huki 😛
    Też nie rozumiem tego przymusu zabawy, picia i świętowania nowego roku (jakby jego przyjście miało coś zmienić), a to tylko od nas zależy czy coś się zmieni, nie zależnie od tego jak spędzi się tę noc 😉

    • Psiaki bardzo się boją? 🙁

    • Też myślałam o łazience w tym roku, ale za ciasno tam dla nas:/

  • Emilia Maciejewska

    Ej a co z graniem w planszówki? Tak zapowiada się mój sylwester a alkoholu będzie tylko tyle ile zechcę.Sylwestra w sumie lubię choć to impreza jak każda inna, którą sobie zaplanuję.
    Ale świąt to z całego serca nie cierpię. W tym roku muszę przyznać, że były nie najgorsze, bo mogłam posiedzieć sama i nie rozmawiać z nikim przez kilka godzin zarówno w Wigilię jak i pierwszy dzień. No i sama byłam jak biegałam. Strasznie mi tego spokoju od szumu rozmów brakowało. Życzę wszystkim takiego wyciszenia raz na jakiś czas.

  • Bosz, ja nienawidzę tego dnia. Już dziś mam drgawki i zastanawiam się jak uspokoję zwierzęta. Jak zasłonię okna, by psy wytrzymały. Ten dzień to dla nas koszmar. Tym bardziej, że mieszkamy w bloku i wszyscy rzucają petardy z okna, a na Targu Węglowym odpalają bomby. Chciałabym być hakierką, albo taką laską jak Angela Montenegro z Bones:) Robić rzeczy niemożliwe.