1
Udostępnień
Pinterest Google+

Godzinami przesiaduję na KickStarterze i kończy się to tak, jak zwykle. Jednym wielkim chciejstwem.

Wszystko to, co zaraz zobaczysz, możesz po prostu kupić. Nieważne czy na Twoim laptopie świeci się jabłko, vaio czy lenovo. Będzie działać.

Potrójny monitor

Laptop z dwoma dodatkowymi, składającymi się monitorami

Ten gadżet pokazuję jako pierwszy, bo patrząc na niego myślę jedynie: shut up and take my money. Programowanie, grafika komputerowa a nawet oglądanie Youtube’a w trakcie zakupów na eBayu – wszystko jest łatwiejsze z każdym dodatkowym monitorem. Jednak jestem osobą bardzo mobilną i przerzucenie się na cokolwiek większego niż 13-calowy macbook pro nie wchodzi w grę. Biorę go prawie wszędzie, jest pancerny i zdatny do użytku nawet w pociągowej toalecie.

Ale programowanie na jednym monitorze to katorga. Albo programowanie i oglądanie filmów na YouTube w tle. Albo robienie czterdziestu innych rzeczy jednocześnie. Każdy, kto widział ilość moich kart w przeglądarce zrozumie, że i 10 ekranów nie wystarczyłoby mi. Ale jeden czy dwa dodatkowe mogłyby pomóc.

430$ na Slidenjoy

Laserowa klawiatura

Urządzenie Magic Cube Keybord, które generuje laserową, dotykową klawiaturę

Jestem fanką zwykłej, ciasnej, laptopowej klawiatury. Gram też na konsoli, nie na PC, więc osobna, ogromna klawiatura, nie jest moim kołczanem prawilności. Ale jara mnie sama możliwość noszenia czegoś wielkości zapałek, co generuje laserową, dotykową klawiaturę.

Ano tak! Urządzenie zdaje się mieć o wiele więcej sensu w połączeniu z tabletem/smartfonem! Pomyślałabym o tym, gdybym nie łaziła wszędzie z laptopem.

40$ na Cellulon

Zrób każdy ekran dotykowym

Urządzenie AirBar zamontowane na laptopie

Gdy moja kuzynka kupiła sobie dotykowy Vaio, zazdrościłam tej niby pierdołowatej, ale jednak, możliwości. W teorii przecież i bez tego mój ekran jest tak brudny, że wydaje się jakby jadał i wydalał zupełnie jak człowiek, zamiast tylko wyświetlać. W praktyce jestem łasa na gadżety.

No, byłam. Dopóki Papi, wyczuwając chyba mą zazdrość, w akcie miłości ugryzła ekran oraz usiadła na nim. Po dotyku nie ma śladu, a wyświetlacz zdobi wielkie X sprawiając, że laptop jest własnością X-Menów.

Aha, Papi to kotka, nie moja kuzynka. Obie są równie niebezpieczne.

Czuję się zatem w obowiązku sprawić mojej kuzynce ten gadżet przy najbliższej okazji. Odpokutowując choć w części grzechy mego dość otyłego kota.

50$ na AirBar

Skaner w myszy

myszy zcan

Dobra, to jest trochę na wyrost. Odkąd stwierdziłam, że drukarki, kserokopiarki i ekspresy do kawy prowadzą ze mną otwartą wojnę, życie ułatwiłam sobie choć jedną aplikacją – Tiny Scanner. Robi zdjęcia i udaje, że są skanami. Oszczędza mi to 33,3% moich życiowych frustracji. Niestety aplikacji do drukowania formatu A4 i pienienia mleka sojowego przez telefon jeszcze nie znalazłam.

Mysz skanuje tekst na kartce

Mimo to, mysz jest bajerancka.

80$ na Dtoi

Pendrive na klucz

pendrive (1)

Twoje porno i dorobek życiowy Leo Di Caprio kupiony na Pirate Bay mogą być bezpieczne! Dopóki nie podasz PINu, Twoje dane będą bezpieczne.

A jeżeli masz legalne porno a torrenty poszły w odstawkę odkąd jest w Polsce Netflix, to podeślij szefowi. Taki pendrive zdaje się zainteresować wiele firm, które muszą zadbać o bezpieczne dane swoich klientów.

Od 65$ do 180$ na Apricorn

 

Który z nich podoba Ci się najbardziej?

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Programuję, bo chodziłam na wagary

Następny artykuł

Co znosi psychika pracownika?

  • O boge! Boge! Przytuliłabym tę myszkę i laserową klawiaturę!

  • Mysz jest najlepsza 🙂

  • Julia Dotkiewicz

    oczywiście, że pendrajw.

  • Mysz to mój zdecydowany numer jeden! Świetna jest! 😀

  • chce wszystkie

  • Mysz by mi się przydała. Kiedyś widziałem jak w bibliotece ktoś skanował książkę taką jakby listwą. Z tym, że robił to o wiele wolniej.

    • Też ciekawe, choć pewnie teraz są już nieco szybsze technologie w bibliotekach. Mam nadzieję 😉

  • Mysz jest super! Dotykowy ekran mam w moim ultrabooku i fakt że koty mi czasem łapami coś dziwnego włącza, ale już bez tego dotykowego żyć bym nie umiała, mega ułatwia mi to życie, tak się przyzwyczaiłam, że na zwykłych laptopach znajomych ciągle próbuje palcem na ekranie coś włączać, a oni maja radochę 😀

    • ja mam traumę przez koty 😀 ale za to gładzik w macu jest tak niesamowity, że nie używam już myszki. za to inne laptopy i ich touchpady doprowadzają mnie do szalu