3
Udostępnień
Pinterest Google+

Co warto czytać w tym roku?

Problem ludzi, którzy nie są blogerami, to fakt, że cudem trafią na jednego bloga, polubią go, poczytaliby więcej – ale archiwum się skończyło. No i ile można czytać wypociny tylko jednego człowieka? Ale nikogo innego nie zna…

Ale innych blogerów znają inni blogerzy. I blogerki. Ja też znam ich kilku. I dziś o nich, nie o mnie. Bo w Internecie są cudowne miejsca, ze świetną treścią, a często zupełnie nieznaną. Bo to skromni ludzie, co nie pałętają się po konferencjach, blogowigiliach i konkursach. Jak ja, głupia. Zaraz ich poznacie.

Kolejność przypadkowa.

Proseksualna

Proseksualna, dziewczyna, która pisze o chędożeniu
Proseksualna.pl

Gdy pierwszy raz trafiłam parę lat temu na bloga, gdzie podpis brzmiał „dziewczyna, która pisze o chędożeniu”, zakochałam się zanim przeczytałam pierwszy artykuł. To pewnie przez to słowo „chędożyć”, które Sapkowski wbił mi do głowy.

Tymczasem Proseksualna totalnie podbiła moje serce swoją treścią. Pisze o seksie bez tabu, ale i bez efektu taniego sex shopu z dworca głównego. To dojrzałe porady, przemyślenia i recenzje. To u niej dowiecie się, dlaczego nie warto oglądać darmowego porno.

Lady Pasztet

Feministki ćwiczą mozgi i pośladki jednocześnie
LadyPasztet.com

Brzmi kulinarnie, ale tam nie o gotowaniu, a o feminizmie. Jeżeli wciąż boisz się tego słowa, uważasz, że jest niepoważne – wejdź tam. Pasztetowa przyrządziła tam prawdziwy Q&A dla wszystkich tych, których prawa człowieka nazwane po imieniu przerażają.

Ponadto: czy feministki noszą staniki, malują paznokcie, ćwiczą pośladki?  Zapytaj Lady Pasztet, prawdę Ci powie.

Hello Morning

Hello Morning kuchnia roślinna
hello-morning.org

Nie dość, że mądra, zdolna, urodziwa, to jeszcze jest po prostu dobrą osobą zaangażowaną w promocję diety roślinnej. A gotuje genialnie, a następnie robi temu takie zdjęcia, że mam ochotę zjeść monitor.

Czasami próbowałam.

Kiciputek

Kiciputek ratuje świąt przed mizoginią/niedoborem śmiesznych kotów w internecie - share week
Kiciputek.com

Nie chciałam polecać blogów powyżej 20 tysięcy fanów na Facebooku, ale jak mogę nie polecić TEGO bloga?! Zasadniczo każdą ilustrację Kiciputka mogłabym sobie wytatuować na czole i posądzić ją o to, że jest moim mentalnym klonem.

Paweł Opydo

opydo.pl share week
opydo.pl

Teraz rzadziej pisze, a dużo siedzi na YouTube. Ale wciąż jest dostęp do archiwum, gdzie jest pełno fajnych tekstów. Z dozą melancholii, której mroczna dusza Pawła nie doceni, wspominam, że dzięki jego wpisom o blogowaniu powstała Hakierka. I w ogóle Zombie Samurai (zmarłe alter ego Opydo) to pierwszy blog, który uznałam za ciekawy.

 

 

Więcej poleceń mam, ale nie dam. Bo nie klikniecie w kaskadę linków. Lepiej ten Share Week ograniczę się do pięciu. A o reszcie Wam powiem, jak wskrzeszę Wykopki.

Napisz mi koniecznie, jakie Ty blogi czytasz. Bo ja wciąż mam wrażenie, że pewne miejsca mnie omijają. Jeżeli chcesz wziąć udział w Share Week, a nie masz bloga, skorzystaj z formularza:

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Czy Uber zniszczy polski biznes?

Następny artykuł

Było sobie życie