12
Udostępnień
Pinterest Google+

Tak, to nie jest tylko kontrowersyjny napis. Właśnie wróciłam od ginekologa, który powiedział: będzie pani łyżeczkowana.

Gdy tylko skończyłam 13 lat, założyłam sobie kartę Amnesty International. Przed ukończeniem trzynastu lat, zbierałam podpisy pod najróżniejszymi petycjami, mimo, że sama nie mogłam ich jeszcze podpisać. Jak miałam 15 lat, sama drukowałam wlepki i pocztówki dotyczące aktualnych działań władzy w Polsce. Działo się wtedy całkiem ciekawie, bo Giertych, dwaj bracia.

Robiłam nieporadne memy w Paincie, płakałam, gdy rodzice zabraniali jechać na drugi koniec kraju, bo protest, manifest  i inny marsz czy parada. Taka byłam.

Teraz mam to w dupie

Stał się jakiś nagły zryw. KOD zwykłam nazywać Woodstockiem dla starych ludzi. Bo przez lata, kiedy ja zagryzałam wargi, zaciskałam pięści, nie spałam po  nocach i w prywatnym akcie patriotyzmu, chciałam dbać o Polskę, cała reszta miała mnie gdzieś. Przesadzasz – mówili. Teraz nagle każdy wychodzi na ulicę. Nawet Giertych, który przecież sam był powodem tego, że ludzie protestowali.

Ludzie obudzili się po latach, przerażeni nową władzą. Którą sami od lat olewali.

Co Szydło zrobi z wieszakami?

Jestem zmęczona. Przeczytałam gdzieś w odmętach Internetu: „Teraz się wkurwiłam, bo wcześniej to się nie angażowałam w te wszystkie in vitra, związki partnerskie, bo mnie to nie dotyczyło”.

No właśnie. Mnie aborcja też nie dotyczy. Dostałam skierowanie na zabieg łyżeczkowania z pustą macicą, bo zajście w ciążę to w moim przypadku ryzyko na pograniczu niepokalanego poczęcia. Niemniej łyżeczkowanie ma mnie uchronić przed poważnymi komplikacjami zdrowotnymi. Co, gdybym potrzebowała go, będąc w ciąży?

Przez lata reagowałam, kiedy prawa człowieka były zagrożone. A teraz jest pierwszy zryw, bo tymczasem nie mówimy o prawach pewnej mniejszości, a jednak o połowie społeczeństwa, które może umrzeć z powodu braku zainteresowania ze strony władzy życiem, zdrowiem i wyborem kobiet. Zrównanych do inkubatorów.

Wyciągnę wieszak

Choć jestem zła. Nie tyle na władze, bo ta rzadko potrafi mnie zaskoczyć. Wczoraj przejeżdżałam obok niedużej demonstracji przeciwko sex shopom na alei Jana Pawła Drugiego. Nic mnie nie zadziwi.

Jestem zła na Was. Na mężczyzn i kobiety, którzy heheszkowali z manif, marszy i parad. Heheszkowali ze słowa „feminizm”. Wysyłali z lodówką na ósme piętro i do kopalni. Bo przecież babom nie jest źle. No to macie.

Miejcie też drugą szansę, weźcie się do roboty i nie bądźcie już nigdy ślepi na łamanie praw innych ludzi. Nawet, jeżeli to bezpośrednio Was nie dotyczy.

 

Zdjęcie tytułowe: flickr

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Było sobie życie

Następny artykuł

Reaktywacja - Wykopki Internetowe #27

  • Jak ja Cię kocham. Kocham w tej chwili jak Siostrę i w innych chwilach też, ale od wczoraj mam w sobie DOKŁADNIE TO SAMO UCZUCIE. Zmęczona jestem i wkurwiona na tych ludzi płci obojga, których to ulubiona wymówka brzmi „mnie nie dotyczy”. Ale też się cieszę w duchu wewnętrznie, bo może w końcu ileś tam kobiet ruszy dupę i pójdzie pierwszy raz w życiu pokazać, że mimikra i bycie prymuską patriarchatu już im nie leży. Liczę na to, że się oburzą. Dziś nie mogę iść protestować, ale do cholery jasnej robię to cały rok, a mimo to pójdę na wieczorne spotkanie grupy „Dziewuchy dziewuchom”, bo mam nadzieję, że coś drgnęło.

  • Napiszę Ci tylko, że dziękuję za ten tekst, bo zaraz ruszam dupę i idę na protest!

    • Właśnie wróciłam, w Gdańsku w kościele siedziałyśmy do końca, przemarznięte. Wyszliśmy bo w sumie panowie też byli licznie i na spokojnie.

  • Amanda, większość mówiła mi w twarz o co Ty walczysz? Po co? Ale dziś jak Panie, które zjadły przed chwilą opłatek a potem wyszły razem ze mną z kościoła w ramach protestu mnie mocno zdziwiły. Nie pamiętam kiedy byłam w kościele ale dziś czułam, że coś się dzieje, że coś się zmieni, nawet jeżeli mają nam pomóc Oni, kimkolwiek są Ci, którzy mieli do tej pory w dupie całą Polskę i wszystkie prawa, związki, to dziś czułam, że przebrała się miarka i że jesteśmy po raz pierwszy po tej samej stronie. Niemniej zgadzam się z Tobą, człowiek rzuca się z szabelką, ulotką, wieszakiem a reszta go wyśmiewa, dopóki ta reszta też nie zrozumie, że też jest zagrożona.

  • Chyba zmaga się z tym każdy aktywista, też mi wiele razy zarzucano, że marnuję tylko czas. I regret nothing.

  • AgaMaga

    szczerze mówiąc, przykro czyta się ten wpis
    coś jakby ktoś chciał, ale sam nie wie czego

    nagły zryw. KOD ? dziewczyno, zastanów się co piszesz. Masz tak zblazowany mózg, że łykasz każde gówno które wciśnie ci gazeta

  • AgaMaga

    usuwanie komentarzy, jakie to normalne dla osób które nie mają nic do powiedzenia
    udają pseudointeligentów, aby chociaż trochę się dowartościować
    opuszczam to smutne i nudne miejsce