1
Udostępnień
Pinterest Google+

Nieważne czy nazywają Cię „humanist(k)ą”, czy sprzedajesz warzywa na targu lub uczysz dzieci plastyki. Nieważne, ile masz lat, jakie masz poglądy i ile masz kotów. Każda osoba może nauczyć się programować. Nieważne, czy Twoim celem są pieniądze, samorozwój czy stworzenie własnej strony www – oto dziesięć powodów, dla których warto kodować!

1. Nie musisz studiować, żeby dobrze zarabiać

Jeżeli myślisz, że programowanie jest zarezerwowane dla absolwentów Politechniki – popatrz na mnie – tak wygląda smutny człowiek, który zmarnował najpiękniejsze lata życia na studiowanie prawa. Mimo tego, mogę być programistką. W Internecie jest pełno bezpłatnej wiedzy (TUTAJ zobacz, gdzie za darmo nauczysz się kodować), a kursy są tańsze niż studia. I w przeciwieństwie do studiów – gwarantują pracę. Kanapki z hajsem i zaprzęg z głodnych amstaffów też.

2. A co tam, zarabiaj więcej!

Wiesz ile zarabia programista? Płace dla specjalistów IT wciąż rosną (nawet w Polsce, choć Janusze Biznesu dzielnie z tym walczą). Żadna szanująca się firma nie może istnieć bez zaplecza koderskiego – strona www, aplikacje, system funkcjonowania korporacji, bazy danych. Nie musisz bać się o brak klientów. Chyba, że nadejdzie apokalipsa zombie.

3. Ty wybierasz pracę, nie praca Ciebie

Lubisz pracę w korpo? Spoko, ale do wyboru masz też startupy – czyjś, a może własny? Programowanie daje Ci możliwości w wielu zróżnicowanych branżach albo robienia wszystkiego jednocześnie. W korpo i czyimś startupie nabierzesz doświadczenia i wiedzę, które pomogą Ci ruszyć z własnymi pomysłami!

movie: Wolf of Wall Street
movie: Wolf of Wall Street

4. Firmy będą się bić o Ciebie

Szacuje się, że do 2020 roku zapotrzebowanie na specjalistów IT będzie trzy razy większe niż ilość takich osób. Nie musisz się więc obawiać konkurencji, zawsze znajdziesz dla siebie miejsce. Nie musisz mieć eksperckiej wiedzy, wiele firm pomoże Ci się dokształcić.

5. Zakładasz firmę? Zaoszczędzisz pieniądze!

Przedsiębiorcy nie mają łatwego życia w Polsce, podatki niszczą marzenia o własnym przedsiębiorstwie. Trudno zatrudniać na początku pracowników. Programiście nie zapłacisz przecież żwirem i gruzem. Jeżeli jednak zaprogramujesz swoją stronę samodzielnie, to jest to dla Twojego przedsiębiorstwa czysty zysk!

movie: The Curious Case of Benjamin Button

6. Później się zestarzejesz

Mówi Ci coś Girls Code Fun? A słyszałeś proroctwo Zuckerberga, że za 15 lat programowanie w szkołach będzie tak normalne jak nauka pisania i czytania? Dzieci już uczą się programować, będą chłonąć to tak naturalnie i szybko, jak języki obce. Programując i będąc na bieżąco w IT, możesz zatrzymać czas jak Benjamin Button i Krzysztof Ibisz!

7. Pij drinki z palemką

Najpiękniejsze słowo funkcjonujące w branży IT to „praca zdalna”. Jest to miód dla moich uszu, kiedy wiem, że mogę spać do południa i nie być bezrobotna. Pracuj z bezludnej wyspy. Albo chociaż kołysząc się w hamaku na działce. W korpo nigdy nie wiesz, czy Twoje biuro w schowku na miotły będzie miało chociaż wywietrznik (a co dopiero okno).

Do mnie najbardziej przemówił ostatni punkt, ale dlaczego Ciebie ciągnie do IT?

Fot. Trzyoka/Reyman

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

5 sposobów na przywitanie się - Jak napisać e-mail #1

Następny artykuł

Najgorsze reklamy - 5 przykładów

  • Pingback: Ile zarabia informatyk?()

  • Pingback: Wykopki Internetowe odc. 2 Tęczowy Terminator na dronie -()

  • Czemu mnie ciągnie do IT? Hm, jakoś pod koniec podstawówki dużo grałam w gry komputerowe i ogólnie zainteresowałam się komputerami. Już wtedy wiedziałam że w przyszłości wybiorę się na studia informatyczne i faktycznie tak się stało, jestem właśnie na pierwszym roku. Mimo tego, że już dawno sprecyzowałam sobie ścieżkę kariery, to jakoś zawsze brakowało mi determinacji w nauce programowania na własną rękę, trochę uczyłam się c++, trochę html i css, chwilę python. W grafice też jakieś podstawy mam. Teraz jestem na tych studiach i czuję się przytłoczona ilością materiału i zastanawiam się czy te studia na pewno są potrzebne.
    Ale wracając do głównego wątku – ciągnie mnie właśnie to, że będę mogła pracować z każdego miejsca na świecie i ogólnie ta możliwość tworzenia aplikacji/stron, które narodzą się w mojej głowie 🙂

    • Magda, zastanów się poważnie nad kursami. Niejedna osoba, która teraz działa w branży, narzekała mi na swoje studia. Z tego powodu i ja nie studiuję informatyki ani nic pokrewnego, a programować uczę się na własną rękę na kursach – płatnych, bezpłatnych, ale dających dużo więcej wiedzy. Nie potrafię wskazać, co jest złego na studiach informatycznych, bo nigdy na nich nie byłam, ale znam co najmniej kilku programistów, którzy pracują w tej chwili, którzy rzucili studia przytłoczeni materiałem. IT jest niesamowite, nie daj tego sobie obrzydzić studiami 🙂 Pozdrawiam!

      • Dzięki za słowa otuchy 🙂 z tymi studiami może chodzi o to, że gdy jest się przymuszanym do nauki czegoś, to nagle przestaje to dawać satysfakcję i chęci znikają? Naprawdę nie wiem. Zobaczę jak we wrześniu pójdą mi poprawki i wtedy będę myśleć co dalej.
        A Ty czym konkretnie zajmujesz się w IT i w jakim języku programujesz? Również pozdrawiam, jestem już stałą czytelniczką tego bloga 🙂

        • Z informatyką też chyba dochodzi ten problem, że na studiach jest tak obszerny program, że ciężko być dobrym ze wszystkiego, zamiast z jednej rzeczy i przy okazji czerpać z tego radość. W IT głównie zarządzam projektami i zarządzam kanałami social mediowymi, ale szkolę się w językach front-endowych. Cały czas szukam jednak swojego miejsca w programowaniu i języka, któremu jakoś bez reszty się oddam 😉 Dużo też testuję na Codecademy – bardzo polecam 🙂 I korcą mnie szkolenia Michała Makaruka z Ruby.
          Fajnie, że tu trafiłaś 🙂

  • A to ciekawe… Ja mam humanistyczny umysł, ale ostatnio bawię się moim WordPressem, grzebię w kodzie i nawet mi się to zaczyna podobać, może gdzieś mnie to zaprowadzi. Dzięki za linka, na razie się nie wgłębiałam, ale czuję, że może być przydatny.

    • Polecam, grzebanie w kodzie wciąga <3

  • maniek z podlasia

    trafiłem tu zupełnie nieprzypadkiem, przez jakieś linki podrzucane przez znajomych… i mam kilka uwag do twojego tekstu:
    – nie każdy musi mieć tytuł naukowy w danej dziedzinie, aby być w niej dobrym
    – opowiadasz o sprawie jakby była szybką drogą do góry hajsu, fejmu i w ogóle czad
    – pojęcie „programista” nie ogranicza się do twórcy kodu pod www (html/css to być może język, ale nie programowania)
    – umieć kodować vs. zrobić tak, aby tylko działało vs. zrobić coś porządnie (jak czasem jeżdżę do pracy rowerem, nie jestem jeszcze kolarzem)
    – bezpłatna wiedza spoko, ale kursy, tak samo jak studia, nie gwarantują pracy w ogóle, a co dopiero hajs, fejm i w ogóle czad 😉
    – dobrze zarabiają dobrzy programiści (na ogół)
    – nawet w korpo mają (i będą miały) wobec potencjalnego programisty pewne wymagania (czasem trzeba nawet o staż powalczyć)
    – ty wybierasz firmy, do których chciałbyś wysłać swoje CV, a oni mogą je rozpatrzyć pozytywnie (zaprosić cię na rozmowę kwalifikacyjną), albo wyrzucić do kosza
    – równie dobrze możesz mieć świetny pomysł, zlepić kawałki pseudokodu, który jakoś tam działa (prototyp) i stać na czele dobrze zapowiadającego się przedsiębiorstwa. później oprogramowanie trzeba zrobić porządnie
    – w 2020 roku będzie prawdopodobnie jeszcze więcej głodu i wojen na świecie
    – ludzie żyją poza wirtualną rzeczywistością
    – drinki z palemką, czy chociaż hamak na działce to raczej wyjątek, niż reguła

    podsumowując, programowanie to ciężki kawałek chleba. robiąc coś bardziej ambitnego, niż postawienie strony firmowej, będziesz potrzebować wiedzy (którą można zdobyć doświadczeniem, bądź na kursach/studiach). w przeciwnym wypadku tylko się w to bawisz. za zabawę poważni ludzie nie zapłacą ci poważnych pieniędzy (zazwyczaj! to właśnie od poważnych ludzi ten hajs uzyskujesz).

    podsumowując cz2. programowanie to ciężki kawałek chleba, ale da się to zrobić, ale nie będzie od razu tak pięknie jak jest to opisane powyżej.

    • Mańku, fajnie, że tu trafiłeś. Cieszę się z Twoich uwag, choć tak się składa, że będąc programistką, wiem jak ten kawałek chleba wygląda 😉 Tekst jest luźnym zajaraniem ludzi do kodu, bo warto umieć porozumiewać się z komputerem chociażby na poziomie podstawowym.
      pozdro

  • Webmajster

    W sumie też mam podobne poglądy jeśli idzie o studia informatyczne. Mianowicie wywalili mnie z pokrewnych, strasznie przyszłościowych i w ogóle łał inżynierskich studiów. Nie żałuję. Z perspektywy czasu wręcz się cieszę.
    Więcej języków webowych nauczyłem się na darmowym unijnym kursie niż na dwóch latach studiów. Trochę samorozwoju, utworzyłem sobie profil na portalu freelancerskim, wówczas zwanym Odesk(obecnie Upwork). Trochę odrobiłem pańszczyzny po płacy minimalnej, za to łapałem doświadczenie. Także w pracy z klientem, a to wbrew pozorom ważne. Większość programistów nie ma krzty umiejętności miękkich(opinia).
    Jeśli idzie o drinki z palemką, jest to do osiągnięcia na takich zdalnych portalach. Poważnie.
    O ile się ma świadomość że jednak to pracą się ludzie bogacą i nie należy zadzierać nosa. Rynek jest chłonny, ale trzeba robić dobrze. Partaczom mówimy nie. Ludzie skromni, żądni wiedzy zajdą daleko.

    • To prawda, w tekście trochę sobie płynę i bajdurzę, ale faktycznie jest sporo ludzi zbyt pewnych siebie na rynku IT. Wciąż mogą, bo rynek ich potrzebuje, ale przydałoby się niektórym nieco pokory ;]

  • ugufugu

    Powinienem już spać, ale kolejna super notka i nie mogę przestać czytać. Posty poniżej też są bardzo fajne. Jestem (jeszcze) na tych studiach informatycznych, ale tak jak niżej koleżanki pisały, też się coraz bardziej zastanawiam czy mi to potrzebne przez ten ogrom pobocznych i odciągających zajęć. Wolę się skupić i spełniać na mniej więcej jednej lub bardzo spokrewnionych rzeczach, bo „jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego”. Cały ten blog poszerzył mi trochę perspektywę, bo obawiałem się, że jak obleje semestr to będzie koniec świata, a tu przecież się okazuje, że jest tyle możliwości, a w dodatku to może nawet wyjść na lepsze, ponieważ będzie się miało więcej czasu na jakieś konkretne rzeczy z programowania. High-five za ten artykuł!