Czy warto wydać kilka tysięcy złotych na kurs programowania?

Codziennie dostaję maile, komentarze i wiadomości prywatne z pytaniami o kurs programowania Coders Lab. Pierwsze pojawiły się jeszcze zanim się na niego udałam. Zatem przedstawiam Ci najbardziej wyczekiwaną recenzję tego kursu. Zaczynamy!

O kursie Coders Lab usłyszałam jakiś rok temu. Dogorywająca studentka prawa, która całkiem nieźle rozwijała się w branży social media. Pracowałam wtedy m.in. dla Geek Girls Carrots i Politechniki Wrocławskiej. W mojej głowie powstawał dopiero pomysł założenia hakierki. I powoli dojrzewałam do pomysłu, że w sumie mogłabym się nauczyć programować. Bo dlaczego nie?

Czym jest Coders Lab?

To Szkoła Programowania, która obecnie prowadzi kursy dla przyszłych Front-End i Back-End Developerów. Prowadzone zajęcia są w formie stacjonarnej lub w weekendowej. Coders Lab obiecuje, że po pięciu tygodniach kursu można rozpocząć pracę jako junior webdeveloper. Czy to prawda?

Informacje ogólne

Wiedza przed kursem: Nie miałam wykształcenia technicznego. Znałam podstawy HTML i CSS. Przed Coders Lab korzystałam z serwisu Codecademy, gdzie przerobiłam następujące kursy:

Korzystałam również z książki JavaScript dla dzieci oraz obejrzałam kilka filmów Mirosława Zelenta o programowaniu obiektowym.

Na 12 osób tylko trzy (wliczając mnie) miały jakiekolwiek pojęcie o programowaniu.

Koszt: Zapłaciłam 5 000 złotych za stacjonarny kurs Become Front-End Developer. Załapałam się na ostatni krótszy i tańszy kurs w starej siedzibie Coders Lab w Warszawie. Obecnie ten kurs kosztuje 7 600 złotych.

Czas trwania: Kurs trwał cztery tygodnie od 9 do 17. Obecnie kursy trwają 5 tygodni, w tych samych godzinach.

Gdzie: Warszawa, Kraków, Katowice, Poznań, Wrocław

Zakwalifikowanie się do kursu: Aby wziąć udział w kursie, trzeba znać angielski mniej więcej na poziomie B1. Ponadto trzeba rozwiązać test z logicznego myślenia. Jest to jeden z testów na inteligencję, gdzie trzeba dopasować obrazek, który byłby logiczną ciągłością dwóch pozostałych. Nie ma zadań matematycznych ani programistycznych.

Urządzenie: Każdy z kursantów pracuje na laptopie z dowolnym systemem operacyjnym.

Edytor: Coders Lab udziela licencji na korzystanie z programu WebStorm. W trakcie kursu możesz jednak korzystać z dowolnego edytora.

Jak oceniam kurs?

Prework

Przed kursem dostarczane są materiały opracowane przez mentorów Coders Lab. Obowiązkowym jest zapoznanie się z nimi oraz wykonanie pierwszego warsztatu. Materiały zawierały:

  • prezentację z HTML,
  • prezentację z Gita,
  • prezentację z Linuxa.

Dodatkowo trzeba było wykonać kurs JavaScript Online oraz stworzyć prostą stronę www (tak, jak się potrafi) i wysłać ją na GitHub.

Prezentacje wystarczyło przeczytać. Największym problemem był Git, czyli rozproszony sytem kontroli wersji. Tak, wiem, to wytłumaczenie pewnie wciąż niewiele Ci mówi. Mi również trudno było zrozumieć jego sens, a materiały w preworku nie były wystarczające do jego zrozumienia. Zarwałam jednak kilka nocy i udało mi się w końcu stworzyć prostą (strasznie brzydką!) stronę www, którą udało mi się wrzucić na repozytorium na GitHubie. Jest mi teraz wstyd, że tak proste czynności zajęły mi wtedy tyle czasu, no ale każdy się uczy.

Ocena preworku: 3.5/5

Materiały nie były wyczerpujące i nie dawały mi bezpośredniej odpowiedzi na moje pytania. Z drugiej strony, dzięki temu, że nie wszystko było dokładnie opisane, miałam szansę sama znaleźć rozwiązanie w Internecie. A nie da się ukryć, że zdolności do googlania i kombinowania są kluczowymi cechami każdego developera.

Tydzień I - HTML + CSS

Od drugiego dnia (o pierwszym będę jeszcze pisać) wkracza nauka pisania stron internetowych. Od przypomnienia podstaw materiał idzie w stronę dobrego poznania całej struktury DOMu i semantycznego pisania kodu. Podczas tego tygodnia uczyłam się stosowania CSS (a w zasadzie SCSS ) przy tworzeniu animacji czy sliderów. Pod koniec tygodnia robiłam już bardziej zaawansowane elementy stron internetowych.

Ocena I tygodnia: 4/5

Podczas tego etapu nieco się nudziłam, bo HTML i CSS początkowo nie były dla mnie żadnym wyzwaniem. Za to mój mentor zdecydowanie poukładał mi całą wiedzę na ten temat, bo wiele osób (i ja, wówczas) bagatelizuje znajomość HTMLa. Mimo tego, że język nie jest trudny, jest solidną podstawą jakichkolwiek innych języków webowych. Sam mentor, Kamil Warpechowski, był osobą niezwykle sympatyczną, przez co zajęcia odbywały się w dość luźnej atmosferze. Wydaje mi się jednak, że jego twardsza ręka pomogłaby mi w tym, abym nauczyła się wtedy jeszcze więcej.

Tydzień II - JavaScript i jQuery

Wrócę do pierwszego dnia, bo wówczas zamiast pierwszych zajęć z HTML i CSS, miałam zajęcia z JavaScriptu. Ten język był mi zupełnie obcy i zapoznanie się z nim to był dla mnie kubeł zimnej wody. Już po pierwszym dniu zaczęłam się zastanawiać, czy aby na pewno nie jestem na to wszystko zbyt głupia. Po całym dniu zadań, otrzymaliśmy kolejne, które zrobić mieliśmy w ciągu tygodnia. Wracałam zatem po całym dniu nauki HTML i CSS, a następnie do nocy rozwiązywałam zadania z JavaScriptu. Choinka w konsoli developerskiej, którą miałam zrobić z gwiazdek „*” do dziś śni mi się w najgorszych koszmarach.

Drugi tydzień zaczął się powtórką z dnia pierwszego oraz sprawdzeniem naszych zadań. Mentor, Jacek Tchórzewski, ma ogromną wiedzę, którą wykłada bardzo metodycznie. Dokładnie analizuje problem i od początku zwracał nam uwagę na porządek, jaki ma panować w kodzie. Jego zajęcia przypominały nieco wojskową musztrę. Nie wszyscy kursanci byli zadowoleni z twardej ręki Jacka. Ja jednak czułam, że właśnie ten sposób nauki jest najefektywniejszy i mogłam najlepiej wykorzystać każdą minutę, w której mnie uczył.

Tydzień skończył się internetowym testem na platformie DevSkiller, której używają firmy do zatrudniania programistów.

Ocena II tygodnia: 5+/5

Wynik mojego testu (89%), który skończyłam przed czasem, mówi sam za siebie. Absolutnie nie zmieniałabym metod Jacka, jest wymagającym, ale cierpliwym nauczycielem. Jestem w szoku jak wiele mógł mnie nauczyć w zaledwie tydzień.

Tydzień III i IV - warsztaty

Ostatnie tygodnie to tworzenie portfolio. Pod okiem Agaty Malec wrzucałam zakodzone w poprzednich tygodniach elementy na GitHub oraz tworzyłam pierwszy duży i zaawansowany landing page na podstawie projektu w Photoshopie. Podczas tych warsztatów uzupełnialiśmy wciąż wiedzę o Accessibility, korzystanie z Photoshopa, RWD, tworzenie sprite’ów, korzystanie z AJAXa, Gulpa i JSONa.

Zajęcia w tych tygodniach były już nieco spokojniejsze, w dużej mierze pracowaliśmy samodzielnie lub w parach. Uczyliśmy się pracy w zespole, a używanie Gita w końcu zaczęło stawać się prostsze.

Ocena warsztatów: 4/5

Ocena wynika głównie dlatego, że mój kurs trwał o tydzień krócej niż obecnie. Faktycznie dodatkowy tydzień byłby bardzo przydatny, bo czułam pewien niedosyt. Nie do końca pojęłam właśnie AJAXa, Gulpa czy JSONa. Poza tym, jak na masochistkę przystało, brakowało mi nieco tego wojskowego rygoru. Wiem jednak, że pozostali kursanci odetchnęli z ulgą gdy musztra osłabła.

Targi pracy

Po kursie organizowane są targi pracy, przed którymi firmy zapoznają z CV, LindkedInem oraz GitHubem kursantów. Następnie zapraszają na targach konkretne osoby na wstępne rozmowy kwalifikacyjne. Z ośmiu firm zechciało rozmawiać ze mną 6, z których 4 złożyły mi propozycję współpracy. W międzyczasie szukałam też pracy na własną rękę, gdzie również dostałam kilka ofert.

Obawiałam się, że będę zmuszona podjąć staż za niewielkie pieniądze, jednak wiele firm od razu zaproponowało mi pracę na stanowisku Junior Front-End Developera z normalnym wynagrodzeniem. Pracę rozpoczęłam 2 miesiące po zakończeniu kursu.

Podsumowanie

IMG_0564

Trudno oceniać mi pewne elementy, jak materiały dydaktyczne czy czas trwania kursu, bowiem obecnie zostało to wszystko zaktualizowane. Z tego, co mi wiadomo, materiały są ciągle poprawiane przez mentorów, sam kurs trwa też o tydzień dłużej. W ciągu tych tygodni uczestnicy wypełniają też wiele ankiet dotyczących mentorów i zajęć, stąd Coders Lab zmienia się poniekąd z każdym kursem ucząc się na własnych błędach.

Zdecydowanie polecam stacjonarną formę kursu, jeżeli zależy Ci na szybkim przebranżowieniu. Liczy się to z miesięcznym urlopem (naprawdę nie polecam wykonywania nawet najmniejszych zdalnych zleceń w tym czasie), ale pozwala Ci na ciągłą naukę. Wydaje mi się, że nauka weekendowa byłaby w moim przypadku dużo mniej skuteczna. Chyba, że jesteś osobą na tyle zmotywowaną, że podczas dwutygodniowych przerw między zjazdami masz faktycznie czas na systematyczną naukę.

Na programowaniu podczas kursu sądzę, że spędziłam jakieś 280 godzin. Do tego dojdzie zapewne kilkadziesiąt godzin spędzonych przy nauce przed kursem oraz kolejne kilkaset godzin po kursie. Programowanie to ciągła nauka, ale sam kurs pozwala rozpocząć pracę na stanowisku webdevelopera. Jak szybko? To przede wszystkim zależy od mobilizacji i zdolności każdej osoby.

Jednak rozprawmy się z najczęstszymi pytaniami, jakie jest mi zadawane:

Czy kurs jest warty tych pieniędzy?

Nie przedłużając, tak. Biorąc pod uwagę oszczędność czasu (5 lat studiów a miesiąc) oraz skuteczność nauki (studiowanie informatyki nie jest równoznaczne z umiejętnością programowania), pieniądze zwracają się bardzo szybko. Jeżeli ktoś naprawdę chce się przebranżowić, jego praca po kursie jest prawie pewna. Ciężka praca opłaca się również w imiennym poleceniu kursanta zainteresowanym firmom przez mentorów.

Jeżeli możesz zarejestrować się w Urzędzie Pracy, możesz ubiegać się o sfinansowanie kursu. Nie korzystałam z tej metody, ale pracownicy Coders Lab z pewnością pomogą Ci w załatwieniu formalności.

Muszę przyznać, że po latach żmudnego poszukiwania pracy i zleceń w innych branżach, znalezienie posady w IT było naprawdę dziecinnie proste. Widać, że rynek jest bardzo chłonny nawet na bardzo początkujących programistów i chce ich wykwalifikować.

 

Jeżeli wciąż macie pytania dotyczące moich doświadczeń na kursie, piszcie w komentarzach. Zbiorę odpowiedzi w kolejnym artykule lub filmie.

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

17
Udostępnień
Pinterest Google+
Poprzedni artykuł

5 błędów, jakie popełnia freelancer

Następny artykuł

Dla Ciebie jest już za późno

  • Aneta

    Dlaczego Twoj wybor padl akurat na Coder’s Lab a nie na inną szkole?

    • Robiąc research, ta wydawała mi się najsensowniejsza jeżeli chodzi o czas trwania (zazwyczaj były krótsze lub weekendowe), następnie wyszukiwałam absolwentów i zadawałam im tony pytań. Wszyscy ją polecali i mówili, ze znaleźli po niej szybko nową pracę. Więc zaryzykowałam i potraktowałam to jako inwestycję oszczędności ;]

      • ko_sz

        Witaj Amando, jestem właśnie na drodze do wyboru tego typu kursu. Chcę zmienić branżę i zająć się właśnie programowaniem. Pytanie jest moje takie, czy rozważałaś wcześniej kursy on-line z dostępnymi mentorami? Typu https://kodilla.com/pl czy http://pl.coderstrust.com/? Wiesz coś na ich temat? Niestety na stacjonarny kurs nie mogę się zdecydować, tzn na „dzienny”, ewentualnie weekendowo mógłbym. Byłem bliski decyzji niedawno na Coders Lab w Poznaniu na weekendy, ale z kasą było ciężko, obecnie ponad 12.000 brutto oraz zjazdy weekendowe pokrywałyby mi się z Podyplomówką z e-marketingu. Dlatego zacząłem rozważać kursy online. Spotkałem się że 2 dwa, które podałem cieszą się popularnością. Kwestia na ile są efektywne. Jakakolwiek podpowiedź/wskazówka będzie niezwykle przydatna. Dzięki z góry.

  • Artur Brzozowski

    Hej bardzo fajny artykuł, jednak ze swojej strony dodam, że również zastanawiałem się nad pójściem na taki kurs, choć cena mnie troszkę odstraszała no i końcem końców się nie zdecydowałem. Wybrałem inną drogę, przez kilka miesięcy sam się uczyłem programowania z kursów, a następnie aplikowałem do pracy. Po miesiącu poszukiwań udało mi się znaleźć pracę gdzie zaczynałem od stażu przez 2 miesiąc, mega dużo się tam nauczyłem. Początek był trudny zostałem rzucony na głęboką wodę ale uniosłem się i zostałem później w tej firmie.
    Spotkaliśmy się później na targach pracy 🙂 w Coders lab i byłem już po drugiej stronie. Przez to wszystko chciałem tylko powiedzieć, że jeśli ktoś się zdecyduje zostać programistą to może wybrać również samodzielną ścieżkę, nie będzie ona łatwa ale też jest możliwa.

    Pozdrawiam i Cieszę się że Ci się udało 😀

    • samodzielna nauka to chyba najczęstsza droga do programowania, choć no właśnie długa. Jednak wcale nie gorsza. Mi jednak zależało na czasie i przebranżowieniu, stąd decyzja o takiej inwestycji 🙂

  • Marek Mikusek

    Byłem na kursie back-end i muszę przyznać, że to nie były dobrze zainwestowane pieniądze. Największą słabością kursu są bardzo słabe materiały dydaktyczne. Opuściłem 1 dzień i na podstawie tego co dostałem zupełnie nie byłem w stanie się nauczyć tego co było w tym dniu, i od tego zaczęły się moje problemy. Materiały wstępne z codeacademy bardzo niewiele mnie nauczyły. To co szumnie nazywa się pomocą w znalezieniu pracy to zestaw banalnych informacji (może dla kogoś zaczynającego pracę to byłoby coś więcej). Na targi pracy nie dojechałem, bo mieszkam daleko od Warszawy i nie chcę się przenosić. Po kursie rozmawiałem z paroma osobami z kursu i nikt nie podzielał wielkiego optymizmu organizatorów kursu co do możliwości znalezienia pracy po kursie: 2 osoby załapały się na telefony po targach pracy. Za te pieniądze lepiej wziąć dobrego korepetytora – praktyka, który pokieruje nauką wg naszego tempa (na kursie często jest za wolno albo za szybko), podpowie i wytłumaczy co trzeba (na kursie nie zawsze nauczyciel jest w stanie pomóc wszystkim). W parę tygodni, które trwa kurs nie byłem w stanie przyjąć całej wiedzy, a sporo wiedziałem przed kursem.

    • Marek, a kiedy byłeś na kursie? Słyszałam, że pierwsze kursy były faktycznie gorszej jakości, a Coders Lab to startup i na pewno na początku popełnili wiele błędów. Jednak zgadzam się, że choćby godzina nieobecności jest nieodwracalną stratą na kursie. Materiał jest tak skondensowany, że jakakolwiek nieobecność, szczególnie na backendzie, może wszystko zaprzepaścić. Co do pracy, to oczywiście, że pracę znajdziesz w mieście kursu, gdzie są organizowane targi pracy. Wrażenie na pracodawcach już musisz zrobić samodzielnie.

    • Tomasz

      Miałem dokładnie to samo jeśli chodzi o opóźnienia w nauce. Ominąłem dosłownie 3h wprowadzające do jQuery i cały tydzień miałem zmarnowany. Oczywiście dostałem materiały do nadrobienia wieczorem, ale zupełnie nie moglem załapać o co chodzi. Kolejnego dnia próbowałem dowiedzieć się od prowadzącego jak się za to zabrać i faktycznie trochę mi pomógł (wiadomo, że nie wszystko, bo reszta grupy wymagała opieki w tym czasie), jednak w tym czasie grupa już jechała z kolejnymi tematami, które ja traciłem. Dopiero przez weekend udało się częściowo nadrobić temat, ale i tak czuję, że przeleciałem go tylko po łebkach.

      Też nie załapałem się na żadne oferty pracy, organizatorzy nie przewidzieli, że ktoś mieszka poza Warszawą („ktoś” to 95% Polaków) i skupili się tylko na pracy na miejscu, mimo obietnic, że oferty zdalne też będą. Częściowo to pewnie moja wina, że mieszkam poza Stolicą, więc osobom spoza Warszawy te targi niewiele dadzą.

      • Zmarnowane pół godziny trudno nadrobić, tej wiedzy jest masa i 3 godziny to zbyt dużo. Praca zdalna na początku drogi totalnie nie ma sensu. Nie poradzisz sobie.

  • Mariusz Kozi

    Witam 🙂 Z mojej strony też wielkie podziękowania za wspomniany artykuł. Jeszcze do zeszłego piątku zajmowałem się ślusarstwem również szeroko pojętym spawalnictwem… Jednak praca w ciężkich warunkach i nierzadko po 12h dziennie i to z musu rzecz jasna( specyfika branży) zrobiła swoje i trochę zdrowotnie dostałem w kość. To zmotywowało mnie jakiś czas temu do szukania innej ścieżki zawodowej. No ale jednak nie o tym przecież mowa 🙂 Szukając nowego sposobu na siebie , czytając wszelkiego rodzaju poradniki typu „poszukiwane zawody” nieśmiało zainteresowałem się programowaniem 🙂 I tak natknąłem się na Coders Lab 🙂 Jednak bezskutecznie szukałem wypowiedzi , komentarzy osób które ten kurs ukończyły.. Co prawda w sieci jest bardzo dużo materiałów reklamowych.. Typu np. #bedekodwac Jednak reklama zawsze pozostanie reklamą… A ten artykuł jest napisany w sposób rzeczowy i jak również mi się wydaje bezkompromisowy, za co serdecznie jeszcze raz Ci dziękuje! 🙂 Na ten moment jestem już po testach z „logicznego myślenia” i języka angielskiego oba zdane z wynikiem pozytywnym. Podpisałem już umowę i 6 czerwca zaczynam kurs „Front-End” w Krakowie. Przede mną intensywny czas jednak dzięki Twojemu artykułowi wyzbyłem się resztki wątpliwości. Sam bedę tu zaglądać i uczestniczyć w „życiu” tego bloga.

    Pozdrawiam ciepło 🙂

    • Hej Mariusz, bardzo trzymam zatem za Ciebie kciuki! Rozumiem Twój ból, bo sama bezskutecznie takich recenzji szukałam przed kursem a bardzo chciałam wiedzieć, czy te pieniądze faktycznie na coś się przełożą. Programowanie to świetna opcja, bo faktycznie stan zdrowia nie ogranicza. Daj znać jak poszła krakowska edycja 🙂

    • Mateusz S.

      Hej Mariusz. Jak wrażenia po pierwszym tygodniu kursu Front-Endu w Coders Lab? 😀

  • Piotr Stankiewicz

    Również bardzo dziękuję za artykuł !! 🙂 Jest on dla mnie mega pomocny w podjęciu bardzo ważnych decyzji.

    To jedziemy, konkretnie.

    Szukałem sporo co robić w życiu, jak mieć dobrą pracę i się dobrze ustawić.Pracowałem w sprzedaży ale mam dość sprzedaży, planów sprzedażowych, manipulacji, kłamstw i nacisków.Z takich konkretnych kursów co dają pracę znalazłem: spawanie które odpada bo to ciężka praca fizycznie, jazda tramwajem/mpk też średnio.Jest mase kursów ale dla mnie liczy się EFEKT, coś z tego muszę mieć, coś jak płacę-wymagam.Sporo kursów rozwojowych które w rzeczywistości nic nie dają tylko nastrój poprawiają i bałem się że tak może być i tutaj.Natomiast wiem jedno chcę wejść w IT.
    Zobaczyłem kiedyś Coderslab i bardzo mnie zainteresował gdyż miesięczna nauka od 9-17 to jest rzeczywiście konkret! Jest to duża kasa(inwestycja w siebie) ale stwierdziłem że jak duża kasa to i duża odpowiedzialność i z mojej strony i z coderslab.Jeśli coś jest drogie to powinno być dobre, też ważna kwestia że to spora kasa więc raczej nie da rady zrobić przekrętów bo ludzie też nie są tacy głupi że potem nic nie będę źle mówili.
    Sam próbowałem uczyć się programowania ale niestety brakuje mi samodyscypliny.Potrzebuję nad sobą „bata” kogoś aby się uczyć, samemu jest mi ciężko ale myślę że tutaj po miesiącu też nawyki się zmienią i sam już dam radę.Natomiast chciał bym zostać programistą gdyż jest to ciekawy i dobry zawód na przyszłość, chcę poprostu być specjalistą w jakiejś dziedzinie IT, wiadomo że nie od początku bo każdy się uczy ale krok po kroczku i najlepiej jak mi ktoś wytłumaczy/pomoże.
    Tak jak w/w szukałem kogoś kto mnie nauczy ale ta nauka ma być długa, nie parę dni bo nic z tego nie będę miał, właśnie coś koło miesiąca najlepiej.Są też inne kursy np. zaoczne ale mi to nieodpowiada, są też i online ale też nie chciałem, natomiast stacjonarnie od 9-17 tydzień w tydzień TO JEST TO.
    Cieszy mnie pozytywna opinia z twojej strony bo tutaj jest konkret że to rzeczywiście działa.Wiadomo że nikt nie da gwarancji że po kursie odmienisz swoje życie, natomiast teraz są takie czasy że jest naprawdę zatrzęsienie kursów, różne przekręty i trzeba uważać.Mam nadzieję że to jest szczera opinia a nie pr bo też ciężko wierzyć we wszystko co jest w necie.
    Podsumowując minus to wydanie pieniędzy i to naprawdę sporych, ale myślę że to spora odpowiedzialność po dwóch stronach oraz rozumiem że nikt nie będzie za darmo coś robił.
    W tygodniu pójdę do Coderslab Kraków bo chcę w czerwcu zacząć kurs stacjonarny.
    Słabo troszkę z angielskim ale będę miał motywację i jeśli mówią że b1 wystarczy to właśnie gdzieś taki poziom mam bo dogadać się dogadam.
    Mam do Ciebie parę pytań:
    1.Jaki masz poziom aktualnie języka angielskiego?
    2.Czy już pracujesz w IT?
    Mój plan jest taki że chcę iść na ten kurs i chcę aby mnie „ogarnęli” w IT i żebym po tym kursie co najmniej poszedł na staż a najlepiej junior frontend.
    Następnie krop po kroczku pniemy się do góry 🙂 a studia pewnie i tak zrobię.
    Zapewniony jestem że kurs to dobra opcja, i że jest warty tych dużych pieniędzy.

    Dzięki śliczne za artykuł Pozdrawiam Piotr 🙂
    @Mariusz Kozi skontaktuję się z Tobą w tygodniu 🙂

    • Mariusz Kozi

      Bravo za podjęcie decyzji 🙂 Sam wiem jakie jest to trudno zrobić… Odezwij się , w końcu we 2 zawsze raźniej ;P

    • 1.Jaki masz poziom aktualnie języka angielskiego?
      Wydaje mi się, że B2. Płynnie czytam, wstydzę się mówić ;] Twój angielski przy programowaniu powinien być taki, żebyś mógł po angielsku wyszukać w google zapytanie, zrozumieć dokumentację czy wpisy na stackoverflow.
      2.Czy już pracujesz w IT?
      Tak, obecnie jestem front-end developerką w daftcode 🙂

      Piotrze, poza coders lab nie bój się też korzystać z książek, kursów online, kursów weekendowych – wszystko pogłębia i utrwala wiedzę. odkąd pracuję, również codziennie się uczę. Gdy mam wolną chwilę, robię sobie tutoriale z gita, ruby czy pythona na codeschool czy innych platformach. Kurs świetnie przygotowuje i układa wiedzę. Jeżeli pójdziesz na kurs, to pytaj do oporu. Ja czując ból wydanych pieniędzy, nie pozwalałam przejść z materiałem dopóki wszystkiego nie zrozumiałam. Pytałam, zadawałam głupie pytania, musiałam zrozumieć wszystko za wszelką cenę. To, ile da Ci kurs, w dużej mierze zależy od Ciebie, a nie jest łatwo zachować ciągłe skupienie. Trzeba nad tym panować.

      Trzymam mocno kciuki, daj znać za jakiś czas z aktualizacją jak Ci idzie zmiana branży 🙂

  • Katarzyna

    Brawo Amanda. Świetny artykuł. Sama bardzo chętnie przeczytałam 🙂

  • Dan

    Amanda,
    oferty, które dostałaś od tych 4 pracodawców to bardziej cięcie szablonów do html i css czy typowy front-end a więc JS? Zastanawiam się bardzo mocno nad tym kursem, jestem w branzy od kilku lat i chcę się przekwalifikować ale właśnie na programistę a nie web developera, bo cięciem szablonów kilka lat temu się zajmowałem.
    Z Twojego opisu wynika, że na naukę typowego programowania nie jest zbyt dużo czasu na kursie, myślisz, że teraz to uległo zmianie skoro kurs trwa 5 tygodni?

    Myślisz, że dla osoby takiej jak ja (która przez kilka lat kiedyś jak jeszcze nie było html5 i css3 cięła szablony, teraz stawiam sporo stron na wp, z woocommerce,presta shop itd) dobrym pomysłem będzie ten kurs?

    • HTML i CSS to 4 dni, JS i jQuery to 6 dni, następne 2 (już teraz 3) tygodnie to warsztaty, gdzie pomimo zadań, możesz pod okiem mentora rozwijać to, czego nie potrafisz. Więc możesz skupić się mocniej na JS, ja tak zrobiłam. Możesz też iść od razu na kurs backend, gdzie jest JavaScript i PHP. Ja bałam się, że nie podołam na nim, stąd wybrałam się na front. Co do ofert – było sporo ofert typowo z JS, których ja nie chciałam się podjąć. Szukałam pracy, gdzie będę miała jakiegoś mentora nad sobą, nie obiecywałam nikomu, że przyjdę i będę samodzielnym pracownikiem. Ale jeżeli Ty będziesz chciał się rozwijać w JS, to i takie oferty się znajdą 🙂

      • Dan

        Dzięki za odpowiedź. Jeżeli faktycznie mogą podejść indywidualnie to super, jak najbardziej podczas warsztatów do portfolio mogę zrobić jakąś stronę od zera , pociąć szablon ale jednak stron w życiu zrobiłem kilkadziesiąt i mam to udokumentowane, a braki w nowej technologii (html5 i css3) będzie mi łatwiej nadrobić niż od zera zaczynać js. Samemu cisnę codecademy , niedługo przerobię kurs JS , przed coderslab pewnie jeszcze ogarnę wszystko co tam jest ale brakuje mi właśnie jakiegoś mentora i regularnych zajęć. Takie złapanie rytmu jednak może być dobrym rozwiązaniem, mam z tym mega problem. W dodatku zapominam już sporo.

        Czy po zakończeniu kursu dostaliście jeszcze jakieś materiały do nauki, podsumowań tego co już umiecie, testy, albo listę książek? Jak długo trwała przerwa między skończeniem kursu a targami pracy?

        jeśli można dopytać: jak długo jesteś w nowej pracy jako front endowiec, czym w praktyce się zajmujesz? Nie będę pytał ile zarabiasz 😛 ale podczas tych 4 rozmów które miałaś kiedy proponowali od razu pracę jakie stawki wchodziły w grę? Kraków czy Warszawa?

        sorry za to zasypanie pytaniami ale brakowało mi kogoś takiego jak Ty, z kim można się skontaktować 🙂 wiadomo w opisie wszystko cacy pięknie ale praktyka wszystko weryfikuje

        • Na Twoim miejscu poważnie przemyślałabym kurs backendowy, warto też zadzwonić do Coders Lab i pogadać z mentorami, co oni sądzą o Twoim poziomie i gdzie byś się lepiej odnalazł.

          W trakcie kursu na bieżąco dostawaliśmy nowe materiały elektronicznie. Do wszystkich po kursie masz dostęp. W połowie kursu jest test z JS, obowiązkowo trzeba go zdać aby podejść do targów. Przerwa między kursem a targami zależy od tego, ile Coders Lab znajdzie pracodawców oraz od terminu (moja trwała chyba 1,5 miesiąca, bo wypadła przerwa świąteczna).

          Co do ofert – były różne, zdarzały się propzycje stażu za psie pieniądze, ale większość oferowała normalny etat. Stawki standardowe w Warszawie zaczynały się od 2000zł, jeżeli masz doświadczenie, możesz zapewne liczyć na więcej. Ja byłam przygotowana na bardzo małe pieniądze w zamian za naukę, na szczęście nie było to potrzebne. Niemniej, gdybym nie miała dobrych ofert, wziełabym każdą na chociaż 3 miesiące, aby zwiększyć swoją pozycję na rynku i po 3 miesiącach szukać czegoś poważnego.

          • Dan

            Dzięki!

      • Wrzucimy mini sprostowanie do zmian programowych 🙂 dodatkowy tydzień o którym piszę Amanda to rozszerzenie javascript / jQuery, na które teraz poświęcamy 10 dni (a w kursie Amandy było to jeszcze 5 dni) Końcowe warsztaty nie zostały wydłużone.

        • ano i zamieszałam, wybaczcie ;]

  • Krystian

    Amanda,
    Czy uważasz że ukończenie takiego kursu od razu po maturze i rozpoczęcie pracy w zawodzie, z jednoczesnym studiowaniem informatyki zaocznie jest dobrym rozwiązaniem?
    Zastanawiam się czy nie byłoby to lepszym rozwiązaniem niż pójście i ukończenie dziennych studiów informatycznych (AGH, Politechnika). Mam ogromny dylemat, która opcja będzie rozsądniejsza, mam wiele obaw co do tego typu kursów i pracy po takim kursie, nie chce skończyć na zaocznych studiach, bez pracy i biedniejszy o 9 tysięcy. Czy kurs tego typu daje nam wystarczające podstawy do podjęcia godnej pracy? Jak z rozwojem po takim kursie, czy oferty pracy są z możliwością dalszego rozwoju, szlifowania i rozwijania umiejętności oraz czy jest tutaj mowa o jakiś lepszych pieniądzach po czasie?

    • Krystian, wydaje mi się, że odpowiedzi na wszystkie te pytania masz w tekscie 😉 Kurs jest w stanie wykwalifikować Cię na tyle, abyś znalazł pierwszą pracę z zarobkami zdecydowanie nie studenckimi. Jeżeli będziesz się rozwijał w pracy i uczył tam, to awansujesz i będziesz zarabiał coraz więcej. To, czy i na jakie pójdziesz studia nie ma związku z tym, jaką znajdziesz pracę ;]

      • Krystian

        Mam sporo wątpliwości :/
        Znasz może przypadki osób po kursie back end, jestem ciekaw jak tam wyglądała sprawa z pracą.

        • Znam tylko jedną osobę ale po kursie weekendowym. Ale na języki backendowe jest spore, jak nie większe zainteresowanie, więc na pewno znajdziesz pracę. A w pracy nauczysz się najwięcej.

  • luq

    A możesz podpowiedzieć w jakiej formie odbywała się wstępna kwalifikacja
    ( logiczne myślenie, j. angielski) ? Czy jeśli chodzi o język, to była
    to rozmowa czy test ?

    • w obu przypadkach były to testy.

  • Mateusz S.

    A jak wygląda kurs od strony techniczno-organizacyjnej? Mam tu na myśli sposób prowadzenia zajęć. Każdy tydzień nauki zaczyna się jakimś wstępem teoretycznym, a kończy testem podsumowującym zdobytą wiedzę? Czy raczej potrzebną teorię wynosi się z preworka/dodatkowych materiałów, a na kursie jest praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka na konkretnych przykładach/zadaniach, które wykonuje się indywidualnie albo w zespołach?

    • Każdy mentor miał swoją prezentację, w której była zawarta teoria. Zazwyczaj więc zaczynaliśmy dzień od przegadania kawałka teorii i za chwilę mieliśmy ćwiczenia, które pomagały nam ją zrozumieć. W ciągu dnia teoria i ćwiczenia odbywały się na przemian.

  • Właśnie stoję przed życiową decyzją. Jeśli nie dostanę się na ASP to chyba zacznę programować, fajny rozstrzał, co?

  • doman

    O! Spadłaś mi z nieba dziewczyno z tym artykułem! Ja akurat nie jestem całkiem początkujący. W tej chwili w mojej pracy zajmuję się m.in. wordpressowymi stronami – skórki potomne, pisanie pluginów w PHP, jakieś drobne rzeczy w jquery (typu slider). Ale też zajmuję się trochę grafiką (billboardy, bannery, plakaty itp) i robię wiele innych rzeczy które skutecznie rozpraszają moją uwagę od programowania. W aktualnej pracy zaczyna się cienko robić i chcę pójść teraz stricte w prawdziwe programowanie więc myślę o backendzie. Ale wiem że moja wiedza jest za mała – dawno nie pisałem obiektowego kodu (jakieś pół roku temu przy okazji pisania plugina z YoutubeAPI), nie mówiąc o jakichś frameworkach (2 lata temu kleciłem jakiegoś CRMa w CodeIgniterze) więc szukam sposobu żeby jakoś podnieść kwalifikacje i ewidentnie skupić się na programowaniu. Ale kurs wymagałby nie tylko kasy (pewnie jakiś kredyt) ale i relokacji (jestem z Lublina) co w moim przypadku (żonka i synek) nie byłoby proste.

    Ale i tak się zastanawiam. W Wawie mieszka moja siorka więc ten miesiąc szkolenia bym mógł może tam pomieszkać ale gorzej z kasą. Z tego co widziałem to jest tam jakiś system ratalny. Wiesz coś może na ten temat?

    • Hej Doman 🙂 Ja ogólnie opłacałam kurs w trzech ratach tak domyślnie, po rejestracji 1000 opłaty wstępnej, a potem dwie raty, rozłożyło się to jakoś na 2,5 miesiąca. Widziałam, że Coders Lab wdrożyło teraz jakieś pożyczki, ale czy rozłożenie u nich na raty wchodzi w grę – najlepiej zadzwonić do nich lub napisać, na pewno pomogą Ci podjąć decyzję 🙂

      Ja też się przeprowadziłam, wbrew pozorom to nie jest aż tak dużo czasu. Szczególnie, jak masz siostrę w Warszawie. Trzymam kciuki i daj znać!

  • Katarzyna

    Hej:) Przeczytałam artykuł z zainteresowaniem..tym większym że krążę
    od jakiegoś czasu przy temacie pozycjonowania, otarłam się o HTML.
    Napisz proszę czy wiek (mam czterdziechę:)) może mnie skreślić w
    znalezieniu pracy w tej branży? Z tego co jest mi wiadome milej widziane
    są młode osoby;) Pozdrawiam. Kasia.

    • Mam nadzieję, że nie ma takiego wieku! Programowania uczyłam się na lata, nie na okres, kiedy jestem w wieku produkcyjnym ;] Ostatnio poznałam programistkę (czynną) przed 60 🙂

  • Darek Moleda

    Amando, mam trzy pytania. 1. Czy byliście zobligowani do wykupienia własnego konta na GitHubie i DevSkiller? 2. Czy licencja na WebStorm obowiązywała tylko w okresie trwania kursu? 3. Czy każdy musiał zaopatrzyć się w Photoshopa we własnym zakresie? Pozdrawiam

  • Bardzo dziękuje za artykuł, chyba mnie przekonałaś, żeby w lato uporządkować swoją wiedzę dzięki temu kursowi 🙂

  • Adrianno

    Można oczywiście samemu się nauczyć, ale trzeba się liczyć z tym że nie wszystko na początku będzie takie oczywiste. Same studia nie wypuszczają dobrych programistów na rynek. Ode mnie z roku (ok 60 osób) z tego co się orientuję 5 w zawodzie pracuje. I to tylko dlatego że sami się szkolili. Ja np korzystałem z kursów eduweba, może to trochę pójście na łatwiznę, ale przynajmniej jasne materiały, wszystko fajnie roztłumaczone także bardzo szybko można się wdrożyć. Darmowe poradniki nie zawierają wszystkich informacji. Warto jest w siebie inwestować.

    • Jeżeli zrozumiałaś i się nauczyłaś, to nie poszłaś na łatwiznę 🙂 Znalazłaś skuteczne medium!

      • Adrianno

        Chyba zrozumiałeś 😉 Dużo łatwiejsze są takie kursy, przynajmniej dla mnie jako wzrokowca. Z książek nie umiem się uczyć, bo czuję się jakbym czytał suchy tekst. Także myślę że ludzie którzy bardziej wizualnie zapamiętują powinni bardziej taką ścieżkę obrać.

  • max

    Amando, czy moglabys powiedzies cos wiecej o testach matematycznych i logicznego myslenia? Jaki byl stopien trudnosci? Czy trzeba sie jakos przygotowac? Dodam, ze ostatnio zadania matematyczne rozwiazywalam na maturze 15 lat temu. Dodatkowo, czy test z angielskiego jest nakierunkowany na slownictwo branzowe czy sprawdza ogolny poziom? Bylabym wdzieczna za jakies wskazowki. Dzieki, Max

    • Tylko logicznego, nie matematycznego. Tak, jak pisałam, są to obrazki, musisz zaznaczyć ostatni obrazek będący logiczną ciągłością pozostałych. Angielski był na poziomie b1, nie sprawdzał branżowego słownictwa. Od czego jest google translate? 😉

      • max

        Dziekuje slicznie 🙂 jasne, google is my bf!

  • joanna D’arc

    Po jakim czasie zwróciła Ci się ta inwestycja? zastanawiam się nad Wrocławiem lub Poznaniem ale cena mnie przeraża czy podołam, czy ktoś mnie zatrudni nie koniecznie w tych miejscowościach…

    • znalazłam pracę dwa miesiące po kursie, zwróciło się po dwóch miesiącach pracy.

  • No no, brawo, Pani Programistko, znaczy: Junior webdeveloper 🙂 Przesyłam wirtualny uścisk dłoni i poważanie, bo wiem, że java do łatwych nie należy. Słyszałam też dobre słowa o Pythonie, myślałaś o tym?

    • Nie piszę w Javie a w JavaScript (tak, kiedyś też nie widziałam różnicy ;]). Kodując maczam palce w wielu językach, w Pythonie też 🙂

      • O, o, właśnie to! 😉 Fajnie, że udaje Ci się pogłębić wiedzę o wielu językach kodowania. Może kiedyś też się skuszę na podobny zwrot akcji w życiu 😉

  • Ewelina Muc

    Dzięki za recenzję. Właśnie rozważam ich inny kurs (backend).

  • Arth

    Witam,

    Chciałbym się dowiedzieć czy znasz opinie ludzi z weekendowego bootcampu front-end? Zainteresowany jestem rozpoczęciem kursu w Coders, jestem jednak osobą pracująca i stacjonarny kurs nie wchodzi w grę :/

    • Nie znam nikogo takiego, jednak według mnie wymaga on dużo więcej samozaparcia ze strony kursantów.

  • joahim

    Kursy kosztują już 2x więcej – 9800 PLN 🙁

  • Maciej Struzik

    Hej Amanda 🙂 Czy mogłabyś zdradzić, czy i jakie pytania po angielsku padały podczas Twoich rozmów rekrutacyjnych na stanowisko juniora?

    • Akurat przy szukaniu pracy jako frontend nie miałam żadnych rozmów w języku angielskim (poza rozmowami z zagranicznymi head hunterami i pracodawcami, ale wtedy po prostu nie rozmawialiśmy w ogóle po polsku 😉 )

  • dawpes

    Ciekawy wpis, ale jak mówią talk is cheap show me your code. Masz githuba? 🙂

    • A rekrutujesz? 😉

      • dawpes

        Nie 🙂 wręcz przeciwnie, ciekawi mnie co taka osoba nie potrafiąca nic lub niewiele przed kursem, potrafi po tych kilku tygodniach kursu za tak potężną kasę. Pozdrawiam gorąco

  • Maciej Bozuchowski

    Chciałbym się dowiedzieć na jakie wynagrodzenie może liczyć tzw świeżak po skończonym back _ endzie…

    Pozdrawiam

    • Zależy od kraju/miasta/firmy. Pierwsze trzy miesiące warto przeżyć na co łaska, średnio oferują 2-3tys., ale jeżeli dadzą mniej – też spoko. Z doświadczeniem można się zwolnić i szukać czegoś za więcej.

    • Maciej Bozuchowski

      Rozumiem… A jak uważasz ?
      Na ile może liczyć programista z rocznym stażem ?

      • Maciej Bozuchowski

        Pytam ponieważ bije się z myślami czy warto robić ten kurs ???

        • Stawka dla kogoś z jakimś doświadczeniem to idzie 4-5K w górę i w zasadzie nie ma górnej granicy. Firmy IT zazwyczaj informują o widełkach wynagrodzenia, najczęściej widzę oferty 4-10K, więc spory rozstrzał. Ostatecznie wszystko zależy od tego, jak wypadniesz na rozmowie i jakie są faktycznie Twoje umiejętności.

          Ja uważam, że warto, kurs się szybko zwraca. Wątpliwości najczęściej mają osoby, które wcześniej zarabiały sporo w innej branży i wtedy trzeba mieć faktycznie samozaparcie, aby przyzwyczaić się do zmniejszenia zarobków na początku.

          Z mojego doświadczenia wynika, że programiści nie mają żadnego problemu ze znalezieniem pracy. Oczywiście zależy to od człowieka i osobowości, ale generalnie jeżeli ma się nieco samozaparcia do znalezienia pracy, to ofert jest w bród.

          • Maciej Bozuchowski

            Dziękuję Amanda.
            No masz rację …
            Faktycznie mam ten dylemat ponieważ obecnie moje wynagrodzenie jest sporo wyższe od kwot typu 2-4 tyś…
            Chcę zmienić zawód , jak najbardziej ale takie pieniądze mnie zniechęcają ….

            No coż z decyzją tak czy inaczej należy do mnie …

            Pozdrowienia

  • Monika

    Amanda, a dużo dziewczyn brało udzial w takim kursie?

    • W moim 3 dziewczyny na chyba 12-osobową grupę. W innej grupie było 5. Nie znam statystyk 🙂

  • Cześć,
    Po obronie mojego licencjata – grafika artystyczna, specjalizacja multimedia – chciałbym wybrać się na kurs Coders Lab. Studia przyzwyczaiły mnie do systemu weekendowego i realizacji projektów po pracy, więc w takim systemie bym pozostał. Tworzę już strony internetowe w oparciu o bootstrapa i wordpressa dla klientów, ale wydaje mi się, że moja wiedza w tym temacie jest bardzo poszatkowana i czuję, że mimo sporej intuicji (typu: wow! Udało się! To działa tak jak chciałem), mam spore braki. Wydaje mi się, że mógłbym pracować bardziej swobodnie i efektywniej. Myślisz, że kurs frond-end uporządkował by moją wiedzę i oduczył złych przyzwyczajeń?

    Chciałbym jeszcze dopytać jak wygląda dyplom (certyfikat) ukończenia kursu. Czy poza tym co widzimy na zdjęciu jest jeszcze jakiś suplement w języku angielskim z dokładną rozpiską czego uczył się uczestnik kursu z ilością godzin?

  • Mariusz

    Html + css? Przecież to umieją dzieci w gimnazjum.Z drugiej strony Javascript to bardzo trudny język, zdecydowanie miesiąc na niego to za mało. Znajomość rysowania choinki to generalnie pierwsze zajęcia z jakiegokolwiek języka programowania na polibudzie i ciężko po tym nazwać się programistą (a nawet klepaczem). Autorka sama podaje, że „Nie do końca pojęłam właśnie AJAXa, Gulpa czy JSONa”. Podczas kursu autorka pisze, że spędziła 280 godzin na programowaniu, co daje w trakcie miesiąca – ok. 9 godzin dziennie. Czy to realne? Odpowiedzcie sobie sami.
    Programowania wymaga, jak każda dziedzina, BARDZO DUŻO PRACY, i nie da się przebranżowić w miesiąc. To tak jakby ktoś grał w piłkę na podwórku i chciał spróbować swoich sił w profesjonalnym klubie. Jest to możliwe ale mało prawdopodobne.

  • geekLuke

    Ukończyłem Boot Camp programistyczny CodeSkills Front-end Back-end Developer trwający 6 tygodni. Kurs był katastrofą. Prowadził go alkoholik, który już po pierwszym tygodniu wyczerpał swoją wiedzę. Zdradził, że nigdy nie pracował w korporacji, od początku był freelancerem. Jego wiedza z CSS i Bootstrap jest śladowa. O Less, Gulp, Grunt, Github nawet nie słyszał. JS i jQ praktycznie nie zna.

    Niestety, firma GoWork zabezpieczyła się: pobrała opłatę 6000zł z góry.

    Dopiero po 4 tygodniach protestów zgodziła się zawiesić kurs i znaleźć normalnego prowadzącego. Gonił on z materiałem, ale w 2 tygodnie nie mógł przecież odrobić strat.

    CodeSkills nie poczuwa się do odpowiedzialności.

    Przy zmianie głównego trenera Code Skills obiecała zaledwie tydzień rekompensaty. Niewiele, ale większość grupy nie chciała się kłócić.

    Czy można w tej sytuacji założyć pozew zbiorowy? Jak się okazuje na rozmowach kwalifikacyjnych, wyszliśmy z bootcampu z marginalną wiedzą w porównaniu do wymagań pracodawców. Nie wiem, czy nie trzeba jeszcze raz przejść Bootcampu w normalnej firmie. Nawet tego tygodnia zajęć prawdopodobnie nie będzie „bo żaden trener w mieście nie ma czasu i nie wiadomo kiedy jakiegoś znajdziemy” – pewnie od początku nie chcieli go zrobić.

    Pozew zbiorowy przeciwko GoWork jest już chyba jedynym rozwiązaniem, bo kurs nie jest konkretnym produktem pod UOKiK. Czy można go złożyć w tej sytuacji i czy są szanse wygrania?

    • Myślę, że najlepiej poradzić się w tej kwestii prawnika, ja niestety nie chcę brać na siebie odpowiedzialności w doradzaniu Wam jaka forma prawna byłaby najlepsza dla Was, ale zgadzam się, że jak najbardziej nie powinniście firmie odpuścić i domagać się zwrotu pieniędzy, jak i odszkodowania za stracony czas. Niestety popyt na naukę programowania wiążę się z tym, że pełno jest wątpliwej jakości usług. Bardzo mi przykro, że Cię to spotkało. Daj znać co postanowiliście.

      • geekLuke

        Na pewno napiszę

  • Daniel

    Ja jestem teraz w połowie kursu w CodeSkills i jestem zadowolony. Cena niższa niż w CodersLab.

    Fajni trenerzy (Mateusz i Piotr) wykładają zrozumiale i ciekawie. Wiem, ze grupa back-endowa (ja jestem na front) też sobie chwali trenera.

    Także dziwi mnie opinia powyżej odnośnie lektora „pijaka”? Dziwna sytuacja. Chyba ktoś tu z konkurencji próbuje oczernić codeskills

    • Robert

      CodeSkills jest organizowany przez GoWork – firmę, która żyje z oczerniania innych firm (najpierw je oczernia na swoim blogu, a potem każe sobie płacić za usuwanie negatywnych komentarzy), więc rozumiem, że wpis powyżej jest autorstwa któregoś z GoWorkowych pełnoetatowych trolli Internetowych…
      http://natemat.pl/190341,jak-wyciagnac-3-mln-dzieki-hejterom-kulisy-biznesu-gowork-pogromcy-pracodawcow

    • Łukaszzzz

      Jestem zainetresowany tym kurzem back-endu w Wawie, możemy pogadać na priv?

      • Daniel

        jasne

        • Daniel

          Ogólnie fakapy pewnie wszedzie sie zdarzaja, ale ja jak widać trafilem dobrze.

        • Łukaszzzz

          Napisz proszę do mnie korepetytor91@gmail.com

  • Asia Majewska

    myślałam nad przebranżowieniem się w IT, ale nie wiem czy się do tego nadaję
    czy teraz już po czasie jesteś w stanie podpowiedzieć jak się samemu zweryfikować żeby nie wywalać pieniędzy na kurs który okaże się dla mnie totalnie nie do przyswojenia?

    • Spróbuj ogarnąć kursy online na codecademy, codeschool, udemy czy iść na weekendowy, darmowy kurs Geek Girls Carrots czy Rails Girls 🙂

  • Ania

    Ja jako początkująca ukończyłam kurs w CodeSkills .Jest dużo nauki ale warto 😉

    • michael miller

      W jakiej firmie dostałaś pracę? 😉

  • Piotr Chruściel

    Mam takie pytanie. Pisałaś, że w Twojej grupie było 12 osób. Wszystkie te osoby odnalazły się w branży IT i znalazły pracę?

  • Piter

    Witaj,
    fajnie się Ciebie czyta – i świetnie że piszesz o Coders Lab 🙂
    Rozważam udział w kursie. Wiem niewiele o HTML, CSS i ciut o PHP ale nadal zupełnie nie wiem jaki kurs wybrać…Możesz mi coś poradzić? Nie mam wielkiego zacięcia do rysowania albo przerabiania zdjęć – czy zatem front-end nie jest dla mnie? Czy rzeczywiście to ja będę musiał oceniać/wybierać wg własnego gustu a nie zewnętrznego projektu do grafika „odcienie zieleni lub seledynu”? 😉 W back-endzie obawiam się jednak, że moja lekka alergia na matematykę 😉 może dać mi w kość=nie ogranę i nic z tego nie wyjdzie. Jak dokonać wyboru?
    Z góry dziękuję 🙂 i życzę wszystkiego dobrego w nowym 2017!!

  • Ewa Perzanowska

    Cześć,
    ja też zostałam zainspirowana do zmian m.in. przez Ciebie 🙂 Właśnie
    skończyłam trzymiesięczny bootcamp frontendowy, ale online, bo na stacjonarny nie miałam czasu) i kombinuję co dalej.
    Wymieniłam Cię wśród linków, które dały mi największego kopa do nauki
    programowania, na stronie, którą stworzyłam specjalnie na potrzeby
    konkursu, w którym biorę udział – chodzi o stypendium fundowane przez
    blog Pani Swojego Czasu.
    Dzięki za pomoc w szukaniu własnej drogi 🙂

    a tu link do wspomnianej strony, gdzie piszę o Tobie ciepło 🙂

    https://ewaperzanowska.github.io/

    pozdr,
    Ewa

    • joahim

      A gdzie skończyłaś ten bootcamp? W CodersLab?

      • Ewa Perzanowska

        W Kodilli. Tylko nie oceniajcie tej szkoły po tej stronie, do ktorej dalam link, bo musiałam ją zrobić w kwadrans 😉

        • menazka

          a możesz napisać jak wygląda kurs w kodilli i jakie odczucia po?

          • Ewa Perzanowska

            Info o kursie najlepiej chyba dostać u źródła, oni Ci dokładnie opowiedzą, jak to jest zorganizowane. Moje odczucua: było ok i kurs solidny, ale dużo więcej bym wyniosla, gdybym wcześniej trochę sama się pouczyła i nie była zupełnie zielona. A tak, to dużo czasu musiałam poświęcać na ogarnianie kompletnych podstaw, zamiast na szlifowanie projektów.

    • <3

  • Jakub Skiba

    Obecnie kurs kosztuje juz ponad 10 tys i dołączyły nowe miasta. Mam jednak mieszane uczucia co do promocji kursu
    . kurs to tez biznes, ale sugestie ze jest dla każdego, od fryzjerski do sprzataczki i 80% znajdzie prace, to moim zdaniem nadużycie. Nie ma co mówić o talencie, ale trzeba mieć choć trochę predyspozycji, człowiek bez takowych może mieć kasę i się zapisze a firma kasy nie odmówi. Zrobił się wielki ruch w biznesie szkoleń programistycznych, ponoć dobre kursy, kos ztuja min 7 tys a PR zawsze twierdzi: i ty mozesz zostać programista, świat stoi przed toba otworem a firmy zaraz będą się o Ciebie bic. Jeśli rzeczywiście jesteś zdolny, a przecież wszyscy się za takich uważamy, mlody, dziadki po 40 CE niech sobie odpuszcza i jestes z wawy, krakowian Wrocławia, to może jest szansa. Jeśli jesteś z Brzozowej Gaci, masz rodzine na karku i masz umysł humanisty, a dodatkowo chcesz wziąć kredyt na kurs, to zachowalbym dużą ostrożność i odporność na PR kursu…

  • Krystian

    Trudno twoim zdaniem byłoby połączyć taki kurs ze studiami niestacjonarnymi, które zabrały by mi czas na nauke przez weekend? Nie żałujesz, że nie poszłaś w back end, np w jave? Rok po kursie nadal uważasz, że był to dobry wybór?

    • z czymkolwiek jest go trudno połączyć, przynajmniej dla mnie. próbowałam pracować zdalnie, robić projekty czy cokolwiek, ale byłam zbyt zmęczona.

      nie żałuję, że nie poszłam na backend. nauczyłam się js, na własną rękę w pracy mogę rozwijać się w językach backendowych. java w ogole mnie nie jara.

      uważam, że to był świetny wybór. mam dobrą pracę i mogę mieć taką na całym świecie bez obawy o język czy relokację. więc no, polecam. krystyna czubówna ;]

      • Krystian

        Coraz częściej widze w ofertach pracy front end dev właśnie jakieś języki back endowe, rzeczywiście trzeba jakiś umieć, żeby móc w 100% nazwać się front-end developerem?

      • Marcin

        Amanda a czy praca Front End na codzień daje frajde i jest przyjemna? Jestem w podobnej sytuacji co Ty, 5-ty rok, niezbyt przepadam za studiami swoimi i mam do wyboru, idę tą ścieżką nielubianą, pracując w jakiś HR-ach albo probuje czegos nowego.

        Przerabiam narazie JS dla dzieci oraz kursy Mirosława Zelenta z C++ i podoba mi się, bardzo, zwłaszcza ten ostatni. No właśnie, tylko czy na codzień ta praca jest równie fajna?

  • Przemek Saja (myku)

    Cześć , moja sytuacja wygląda tak ze niedługo piszę maturę i zamierzam się udać na politechnike krk/warsz na informatykę. Potrafię coś w htmlu/cssie i mam na koncie zrobionych kilka stron + lubię grafikę i tez posiadam już jakieś umiejetności w ps/ai. (robiłem male projekty,loga itd dla znajomych ale to wszystko amatorsko i chciałbym się za to zabrać profesjonalnie). Rozważam opcje udziału w kursie frontendu tylko nie wiem czy nie jest to za wcześnie ? Nie chce „zmarnować” 5 lat na uczeniu się teorii skoro przez ten czas mogłbym nabrać sporego doświadczenia i mieć dobre portfolio, ale z drugiej strony zawsze to skończone dobre studia. Chociaż w tej branży ważne są umiejetności a nie papierek. Teoretycznie mógłbym to zrobić na wakacjach i w czasie trwania studiów pracowac jako freelancer ale nie wiem czy byłbym w stanie pogodzic to wszystko i czy to ma sens. Jak uważasz ? Jaką drogę Ty byś wybrała na moim miejscu ? 🙁

  • Marcelina Cieślak

    Cześć, zamierzam zapisać się na jeden z kursów programistycznych, a akurat jestem w trakcie wymiany laptopa. Czy mogłabyś mi doradzić ile cali będzie najlepsze do nauki programowania? Zastanawiam się nad 14″ – w domu można podłączyć do monitora zewnętrznego, mobilne i chyba da się na takim obszarze uczyć na kursie?