24
Udostępnień
Pinterest Google+

Ukończona szkoła, studia, kilka lat pracy w danej branży. Dzieci i kredyt. Kiedy Twoje życie się kończy i jest już za późno?

Za późno może być na wszystko. Na seks, na rozwód, na zabawę, na kino, na tatuaże.

Prawie codziennie ktoś wielce zdziwiony mnie pyta: Amanda! Jak to się stało, że rzuciłaś studia prawnicze i zaczęłaś programować?! Pomijając fakt wtórności tego pytania, zawsze wtedy robi mi się bardzo żal. Nie mnie, tej osoby, która pyta. Tak zdziwionej, ale podekscytowanej. Co najmniej, jakbym powiedziała, że rozpoczęłam karierę w NASA. Albo postanowiłam zostać kretem i naga ryła w cudzych ogrodach.

A ja przecież tylko zmieniłam pracę

Te ktosie mówią dużo, rzadko kończy się na dwóch zdaniach. Rozmawiamy zazwyczaj długo, bo pytania się piętrzą. Byłoby mi dużo łatwiej, gdybym tych ktosiów miała gdzieś, odpowiadała im i szła dalej. Ale nie umiem. Moja natura jest dość upierdliwa, lubię przekonywać ludzi do swojego zdania i kiedy widzę, że czegoś chcą, ale targają nimi wątpliwości – zaczynam zachowywać się jak telemarketerka z telezakupów Mango. Bardzo chcę ktosiom wcisnąć impuls, żeby zrobili to, o czym marzą, ale czego się boją.

Bo ktosiowie mówią:


No ja też bym tak chciała, ale wiesz, jestem za stara na takie zmiany.

Super, zazdroszczę! Ale ile mówisz, że junior developer zarabia? Kurde, po ośmiu latach pracy w mojej firmie zarabiam jednak ten tysiąc więcej…

Wow, ale fajnie! No ale ja to się nie nadaję, to za trudne. 

A mi wtedy włącza się jakaś wewnętrzna krucjata, misja niesienia pomocy. Czasem kończy się mailami od Ktosiów, którzy szczęśliwi dziękują, bo właśnie rzucili swoją pracę lub studia, znaleźli nowe, przekręcają swoje życie. A czasem te same ochy i wymówki powtarzają się przy kolejnym spotkaniu. Bo jak to mówią, kto nie chce, znajdzie powód. 

Za późno na naukę?

toolate
Anastasia Borko

Trafiłam ostatnio na powyższą infografikę, która przedstawia znanych ludzi i ich wiek, kiedy zaczęli się czegoś uczyć, oraz wiek, kiedy osiągnęli swój zawodowy sukces. Widzimy aktora, który rozpoczął grać w filmach około trzydziestki czy maratończyka, który dopiero przed dziewięćdziesiątymi urodzinami dowiedział się, jaki w ogóle maraton ma dystans.

Gdy kończyłam studia i wkurzałam się, gdy ktoś mówił o mnie „sołszyl midia nindża”, też byłam stara. Jak na branżę IT, byłam babcią. Uczyłam się od takich, co zaczynali w gimnazjum. Mając na wyciągnięcie ręki pewny i poważany zawód prawniczki, stwierdziłam, że zaczynam od nowa. Bo jakkolwiek nie brzmi to pompatycznie, to życie naprawdę jest zbyt krótkie, aby spróbować tylko jednej rzeczy i robić ją już zawsze.

I owszem, nie będę już nigdy wybitną, czternastoletnią programistką. Tak samo, jak już pewnie za późno na balet i pilotowanie odrzutowca. Ale z wiekiem coraz łatwiej mi zrozumieć, że nie zawsze muszę być wybitna i pierwsza w rankingu. Czasem wystarczy, że będę przeciętna. Ale za to odważna.

Polecam.

 

 

 

Jesteś ciekaw/a zdania swoich znajomych? Udostępnij ten artykuł!

Poprzedni artykuł

Czy warto iść na kurs programowania Coders Lab?

Następny artykuł

Jak połączyć strony na Facebooku?

  • Wyszedł CI całkiem zgrabny post motywacyjny, ba, wręcz namawiasz do rewolucji w życiu. Mam wybić okno i wpaść z pochodnią do prezesa krzycząc „zakładam swoją firmę!”? Ojej, ale jestem za stara…na wchodzenie przez okno 😀

    • łojezu, nie obrażaj mnie 😀 nie cierpię postów motywacyjnych, a własna firma to nie lekarstwo tego świata. po prostu spróbowanie czegoś nowego, niekoniecznie z paleniem za sobą mostów, jest bardzo pomocne. stąd dla wielu ludzi świetnym impulsem jest zwolnienie z pracy ;] bo złość wpływa na ich motywację do pokazania reszcie świata środkowego palca 😀

      • Widzisz, nie chciałaś, a i tak „zmąciłaś” wodę 😀 napisałam o rzucaniu, bo u mnie by to było wyjście ze swojej strefy komfortu.

  • Ana

    Dziękuję Ci, Amando, za ten tekst. Sama mogłabym go napisać od początku do końca. Również jestem przekwalifikowana (psychologia -> IT) i gdy spotykam zachwyconych moją „karierą” Ktosiów, to też staram się doradzać, podpowiadać, mobilizować. Ale potem zastanawiam się, czy warto… Większość tylko mówi, myśli, ale nikt nie ma odwagi wyjść ze swojej strefy komfortu. Ale jeśli choć jeden Ktoś dzięki nam odmieni swoje życie, to myślę, że warto.
    I myślę dokładnie jak Ty – może i większość dwudziestolatków w IT wie więcej niż ja, ale nie trzeba we wszystkim być najlepszym, tylko znaleźć swoją niszę i robić to, co daje nam satysfakcję i radość.

    • Ale nie ma co sobie umniejszać, co dziewczyny bardzo lubią robić! ;] A czym się zajmujesz? 🙂

      • Ana

        Wiem, ale w tej branży przyzwyczaiłam się już, że ciągle czegoś nie wiem i generalnie cały czas się uczę. Jestem testerką, aktualnie zajmuję się automatyzacją testów 😉

  • Agnieszka Słowik

    Fajny tekst – podoba mi się to, co pisałaś o odwadze i o tym, że nie trzeba być najlepszym żeby lubić to, co się robi :). Zwłaszcza, że dzięki dostępowi do Internetu możemy w każdej dziedzinie znaleźć 10latka, który jest lepszy od nas. 😀

    • Mnie te lepsze dziesięciolatki strasznie na początku demotywowały. Potrzeba chwili, żeby zrozumieć, jak takie myślenie jest głupie 😉

  • Agnieszka Czaplicka

    Im później, tym trudniej – ino prawda. Gdybym nie straciła prawie 2 lat na gadaniu i gdybaniu, ogarnęłabym się przed 30:) a tak za mc będę zapewne najstarsza na kursie.
    Plus bycia dinozaurem jest taki, że straszny prework o podstawach linuxa, okazał się przypominajka z czasow, kiedy żeby zainstalować win trzeba było mieć 6 dyskietek i wiedzieć co to dos.

    • gimby nie znajO, a dos i dyskietki uczą życia ;] powodzenia!

  • Maja Trzop

    W dobrym momencie ten wpis – właśnie od paru miesięcy zastanawiam się co po obronie (obrona co prawda dopiero za rok noale…). I coraz częściej myślę o tym, że po skończeniu psychologii wcale nie chcę być psychologiem. Chcę być weterynarzem.
    I wszystkie znaki na niebie, ziemi i w internetach (hyhy) wskazują, że to dobra droga.
    Dzieny!

    • Trzymam kciuki, szczególnie, że weterynarz behawiorysta jest na wagę złota! :>

  • Cieszę się, że to przeczytałam. Ja też już raz zmieniłam „pracę z ludźmi” na „pracę z komputerami”, a teraz jestem w trakcie kolejnej wolty. Trzymaj kciuki i dzięki za tekst!

    • Trzymam! Zdradź co to za zmiany 🙂

      • Teraz będzie „praca z tekstem” 😉
        Przez kilka lat pracowałam jako terapeutka, potem jako wsparcie IT, teraz z kolei zajmuję się własnym sklepem internetowym i copywritingiem. Bardzo jestem ciekawa, co będę robiła za kilka lat 🙂

  • Ja też zmieniłam całkowicie branże stosunkowo niedawno, a już zastanawiam się czy nie chciałabym jednak robić czegoś innego. Kobieta zmienną jest!

    • Ludzie się zmieniają, żeby nie zwariować 😉 A z jakiej na jaką branżę zmieniłaś? 🙂

      • Jestem magistrem kulturoznawstwa, a pracuję w zawodzie wizażysty 🙂

  • Super! Warto uczyć się przez całe życie i nigdy na nic nie jest zbyt późno! Ja cały czas próbuję nowych rzeczy i to daje mi mega kopa 🙂

  • Bardzo fajny tekst, u mnie bardzo na czasie. Po roku myślenia, czytania, rozmowy z Tobą 😉 postanowiłam, że dam radę, że chcę i zamierzam iść na kurs do coders lab, czekam na info czy będzie miejsce. Fajnie się uczyć 😉

  • Kamila Kubik

    Ostatni akapit… prawie się poryczałam… Ostatnio doszłam do takiego samego wniosku 🙂 Życie jest tylko jedno i trzeba z niego korzystać. Jak nie teraz to kiedy?

  • Aria.

    Mega zainspirowała mnie Twoja strona! Trochę się teraz rozpiszę haha. Od dziecka chciałam iść na weterynarię i pracować w Australii. Takie dziecięce marzenie. Wybrałam jednak w liceum fakultet humanistyczny i trochę pożegnałam się z tą przyszłoścą. I tak wiedziałam dobrze, że od tak sobie nie wyjadę do Australii, ale nie w tym rzecz. Właśnie w liceum założyłam bloga, którego zaczęłam prowadzić na poważnie i wtedy zaczęła się moja mała przygoda z programowaniem. Niestety jestem noga z matmy (albo leniwa hmm) i zawsze wolałam pisać rozprawki. xd Powtarzałam sobie, że gdyby nie ta matma to już byłabym na informatyce. Jednak często słyszę hejt na studia informatyczne, że wiele tam niepotrzebnych przedmiotów etc. Wybralabym się na jakiś kurs. Jedyne czego żałuje to tego, że mamy tylko jedno życie. 😀 Od zawsze interesowalo mnie zbyt wiele rzeczy i nigdy nie będę idealna w czymś jednym, ale średnia w kilku sprawach. Cudownie byłoby leczyć zwierzęta, jeszcze programować, znać 6 języków, grać w filmach haha. Ah poczytam sobie jeszcze więcej Twoich wpisow, bo są genialne!
    Podrzucam link do mojego bloga, czasami coś tam skrobnę. Ostatnio pisałam o tym, jak humaniści mimo trudności z naukami ścisłymi idą na architekturę, medycynę. Wydaje mi się, że tylko nasz własny umysl może nas blokować przed wyjściem ze strefy komfortu. Ale no raz się żyje i trzeba żyć, próbować się zmieniać, rozwijać. Nawet jeśli to miałoby trwać całe życie.
    lady-aria.blogspot.com